statystyki

Czy można zbyć mieszkanie 5 dni po zakupie nowego lokum i skorzystać z ulgi mieszkaniowej?

autor: Patrycja Dudek27.09.2018, 07:16; Aktualizacja: 27.09.2018, 08:25
Po stronie podatnika stanął jednak WSA w Szczecinie. Zwrócił uwagę na to, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyklarowały się dwa rozbieżne stanowiska.

Po stronie podatnika stanął jednak WSA w Szczecinie. Zwrócił uwagę na to, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyklarowały się dwa rozbieżne stanowiska.źródło: ShutterStock

Spór o to ciągnie się od lat, a orzecznictwo od dawna jest rozbieżne. Część sądów administracyjnych uważa, że z ulgi mieszkaniowej może skorzystać tylko ten, kto najpierw sprzeda stare mieszkanie, a dopiero potem kupi nowe. Inne są mniej rygorystyczne w kwestii dat w aktach notarialnych. Liczy się to, czy pieniądze faktycznie poszły na zakup własnego lokum. Wątpliwości w tej sprawie nie rozwiąże przyjęty we wtorek przez rząd projekt nowelizacji ustaw m.in. o PIT i CIT. Zakłada on jedynie wydłużenie czasu na skorzystanie z ulgi mieszkaniowej – z dwóch do trzech lat.

W niedawnym wyroku – z 12 września 2018 r. (sygn. akt I SA/Sz 473/18) – Wojewódzki Sad Administracyjny w Szczecinie przyjął wykładnię korzystną dla podatnika.

Chodziło o mężczyznę, który postanowił sprzedać dopiero co kupione mieszkanie i znaleźć większe. Liczył na to, że skorzysta z ulgi mieszkaniowej (art. 21 ust. 1 pkt 131 w zw. z art. 21 ust. 25 ustawy o PIT). W tym celu podjął konkretne działania – znalazł nabywcę na stare mieszkanie i dogadał się z nim, że sprzeda mu je do końca stycznia 2018 r. Następnie znalazł sobie nową nieruchomość i podpisał z deweloperem umowę przedwstępną. Wpłacił mu tylko 10 proc. ceny, ale ustalono, że 2 tygodnie po sprzedaży starego mieszkania dopłaci resztę i podpisze akt notarialny.

Pech chciał, że tuż przed finalizacją transakcji chętny na stare mieszkanie oznajmił, iż musi opóźnić podpisanie aktu notarialnego. Wpłacił natomiast 95 proc. ceny.

Podatnik na to przystał. Goniły go bowiem terminy przewidziane w umowie z deweloperem. Musiał wpłacić brakujące 90 proc. ceny, w przeciwnym wypadku straciłby połowę tego, co już uiścił.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Inspektor(2018-09-28 15:01) Zgłoś naruszenie 10

    No dobra -ozrzcznictwo jest rózne-to może gdy juz zapadnie ta ostateczna Uchwala SN z automatu wznowić wszystkie sprzeczne z nim wyroki !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane