Celnicy mogą spać spokojnie, bowiem resort finansów nie zamierza obcinać im pensji, ani redukować etatów, mimo że ogólne wydatki resortu na ten rok mają zostać zmniejszone o 530 mln zł. Co więcej, od połowy roku celnicy mogą zarabiać więcej. Warunkiem jest szybkie uchwalenie ustawy o Służbie Celnej, która wprowadza motywacyjny system wynagrodzeń. Jak poinformował Jacek Kapica, szef Służby Celnej, na 2009 rok zaplanowano na finansową motywację 104 mln zł. Środki te zostaną uruchomione, jak tylko ustawa wejdzie w życie (prawdopodobnie w połowie roku).

Wiceminister podkreśla, że funkcjonariuszy celnych jest ciągle za mało.

Oszczędności w resorcie

Zgodnie z planem rządu wydatki Ministerstwa Finansów w 2009 roku mają zostać zredukowane o ok. 530 mln zł, w tym o ok. 127 mln zł w Służbie Celnej. Takie są założenia, ale jak przekonuje Jacek Kapica, liczby te mogą się zmienić. Chodzi bowiem o generalne oszczędności w resorcie a nie w poszczególnych wydziałach. Obecnie w ministerstwie pracują trzy zespoły, które mają ocenić, gdzie możliwe są cięcia kosztów. W połowie marca mają one przedstawić swoje propozycje ministrowi finansów Jackowi Rostowskiemu, który podejmie decyzje o redukcji kosztów.

W przypadku Służby Celnej, jak mówi Jacek Kapica, możliwe są cięcia w zakresie wynajmu pomieszczeń czy rezygnacji z kosztownych ubezpieczeń. Resort będzie chciał także wypracować dobre praktyki oszczędnościowe. Mają one przykładowo objąć integrowanie zamówień publicznych. Urzędy celne mogłyby wspólnie przeprowadzać przetargi, aby uzyskać lepszą cenę za zlecone zadania.

Jacek Kapica nie wyklucza także ograniczenia wydatków na inwestycje. Podkreśla jednak, że inwestycje, do których zebrano już wymagane prawem dokumenty, zostaną rozpoczęte. Chodzi np. o pozwolenia na budowę. Czas na rozpoczęcie inwestycji to dwa lata. Jeśli więc okres ten będzie się kończył, inwestycja nie zostanie wstrzymana, aby koszty poniesione na uzyskanie pozwolenia nie zostały zmarnowane.

Zmiany dla firm

Jacek Kapica wyjaśnia, że ustawa o Służbie Celnej to ostatni element zmian w służbie. Projekt przewiduje m.in. korzystne przepisy dla przedsiębiorców. W zakresie wykonywania szczególnego nadzoru podatkowego resort opowiada się bowiem za odejściem od stałego nadzoru na rzecz nadzorów tymczasowych (nie będzie to dotyczyło jednak branży spirytusowej). Chodzi o to, że firmy muszą stwarzać stanowiska pracy dla urzędników stale nadzorujących przedsiębiorstwo. Likwidacja stanowisk oznacza więc oszczędności.