Chodziło o firmę prowadzącą kilka punktów gastronomicznych oferujących: dania gotowe, kanapki, desery, zupy, przekąski oraz napoje. Problem dotyczył VAT na kawę i napoje alkoholowe serwowane klientom w lokalach. Początkowo firma stosowała stawkę podstawową, ale potem doszła do wniosku, że stawki podatku powinny być dwie: jedną, 23-proc. powinna być objęta wartość samego napoju, a drugą – 8-proc. wartość usługi gastronomicznej.

Na wszelki wypadek złożyła wniosek o interpretację indywidualną, a dyrektor izby skarbowej przyznał jej rację. Bazując więc na jego wykładni z 2013 r., spółka skorygowała podatek za wcześniejszy rok (2012).

Tylko jedna stawka

Rok później do firmy zawitała kontrola i urzędnicy uznali, że spółka popełniła błąd, stosując dwie stawki podatku. Wyjaśnili, że jedna czynność, jaką jest podanie napoju, nie może być objęta dwiema stawkami podatku.

Spółka powołała się na otrzymaną w 2013 r. interpretację podatkową. Kontrolujący uznali jednak, że błędnie zrozumiała ona intencję dyrektora izby skarbowej. W ich przekonaniu wcale nie zgodził się on na stosowanie do jednej usługi różnych stawek VAT. Niezależnie od tego zwrócili uwagę na to, że interpretacja, na którą powołuje się firma, nie działa wstecz, tylko od momentu jej otrzymania. Natomiast prowadzona kontrola obejmowała rozliczenia spółki jeszcze sprzed wydania interpretacji.

Spółka tłumaczyła, że skorygowała swoje wcześniejsze rozliczenia zgodnie z otrzymaną wykładnią organu. Działała więc w dobrej wierze i zaufaniu do państwa. Przekonywała, że niedopuszczalna jest kontrola, która kwestionuje oficjalne stanowisko organu.

Przegrała jednak w WSA w Warszawie. Sąd potwierdził, że przy usługach gastronomicznych nie można wydzielać dwóch komponentów: produktowego i usługowego. Klient nie przyszedłby bowiem do lokalu, gdyby nie chęć napicia się kawy. Dlatego, zdaniem sądu, całe świadczenie powinno być objęte stawką VAT właściwą dla dostawy kawy (23 proc.).

I tak by nie chroniła

Sąd przyznał, że otrzymana przez spółkę interpretacja była rzeczywiście niejasna. Nie miało to jednak znaczenia, bo i tak interpretacja nie chroni wstecz.

Spółka przegrała także w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Sędzia Małgorzata Niezgódka-Medek przypomniała, że zgodnie z wykładnią unijnego trybunału, nie można dzielić jednego świadczenia na różne elementy tylko dlatego, że takie rozwiązanie byłoby korzystne podatkowo.

NSA zgodził się z sądem pierwszej instancji, że rzeczywiście wykładnia fiskusa nie była do końca czytelna. I tak jednak nie chroniła spółki, ponieważ firma wystąpiła o nią dopiero po zaistnieniu zdarzenia. 

Korekta wcześniejszych okresów bez ochrony

Ochrona płynąca z interpretacji oznacza, że w razie zmiany lub uchylenia fiskalnej wykładni podatnikowi nie grożą odsetki za zwłokę ani sankcje z kodeksu karnego skarbowego (nie wszczyna się postępowania o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe).

Inaczej może być z zapłatą zaległości podatkowej powstałej na skutek zastosowania się do interpretacji, która następnie została zmieniona lub uchylona. Wszystko zależy bowiem od tego, czy podatnik pyta o zdarzenia, które już zaistniały, czy o takie, które dopiero planował.

Nie trzeba dopłacać podatku, jeżeli skutki podatkowe związane ze zdarzeniem, którego dotyczy interpretacja, miały miejsce po opublikowaniu interpretacji ogólnej albo po doręczeniu interpretacji indywidualnej. W takiej sytuacji przepisy traktują część niedopłaconą jako „zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku” (art. 14m par. 1 ordynacji).

Jeżeli jednak skutki podatkowe miały miejsce jeszcze przed opublikowaniem interpretacji ogólnej (doręczeniem interpretacji indywidualnej), to podatnik musi – w razie jej zmiany lub uchylenia – dopłacić podatek.

Przykład

Przedsiębiorca A spytał o skutki podatkowe planowanego dopiero przedsięwzięcia gospodarczego. Przystąpił do jego realizacji po otrzymaniu interpretacji indywidualnej. Skorzysta więc z szerokiej ochrony prawnej, co oznacza, że w razie zmiany lub uchylenia tej interpretacji nie zapłaci odsetek za zwłokę, sankcji karnych ani samego podatku.

Przedsiębiorca B spytał o skutki podatkowe przedsięwzięcia, które miało miejsce, zanim otrzymał interpretację. Jeśli zostanie ona zmieniona lub uchylona, wówczas będzie mu przysługiwać wąska ochrona. Nie zapłaci zatem odsetek za zwłokę ani sankcji karnych, natomiast będzie musiał uregulować zaległy podatek.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 16 stycznia 2018 r., sygn. akt I FSK 272/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia