Podkreślił, że na skutek odmowy odliczenia VAT podatnik znalazłby się w gorszej sytuacji od swojego wykreślonego kontrahenta. Ten mógłby bowiem odzyskać nieodliczony VAT po przywróceniu do rejestru. Podatnik straciłby to prawo nieodwołalnie.

Z rejestru VAT wykreślono już 47 563 podatników

Z rejestru VAT wykreślono już 47 563 podatników

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zdaniem Paolo Mengozziego lepszym rozwiązaniem od odmowy prawa do odliczenia byłoby np. nakładanie grzywny przez fiskusa na spółkę, która handluje z kontrahentem bez sprawdzania jego statusu.

To wprawdzie tylko opinia rzecznika, ale w praktyce sędziowie Trybunału Sprawiedliwości często kierują się nimi przy wydawaniu wyroków.

Dla doradców podatkowych nie jest ona zaskoczeniem.

– Stanowisko TSUE od dawna idzie w tym kierunku, czego przykładem jest wyrok jeszcze z 2010 r. w polskiej sprawie Dankowski (C-438/09) – zwraca uwagę Roman Namysłowski, partner i doradca podatkowy w Crido Taxand.

Tomasz Michalik, partner w MDDP i doradca podatkowy, podkreśla, że choć głos rzecznika ma status opinii i dotyczy rumuńskiej sprawy, jest bardzo ważny w kontekście tego, co dzieje się obecnie w Polsce.

Niby inaczej, a tak samo

Rumuńskie przepisy – w odróżnieniu od polskich – wprost pozbawiają podatników prawa do odliczenia VAT, jeśli kontrahent, który wystawił fakturę, został wykreślony z rejestru.

Chodzi o zniechęcenie do współpracy z takimi firmami, jako że może się za tym kryć podatkowe oszustwo. Nieaktywni bądź wykreśleni podatnicy nie składają bowiem deklaracji VAT, więc kontrola ich rozliczeń jest utrudniona.

– U nas nie ma tak twardych przepisów jak rumuńskie, które zabraniałyby prawa do odliczenia VAT z faktur wystawianych przez nieaktywnych podatników, ale organy podatkowe i tak robią kontrahentom problemy – mówi Tomasz Michalik.

Tłumaczy, że powodem jest błędny sposób myślenia – organy często przyjmują, że podmiot wyrejestrowany nie powinien wystawiać faktur, a te, które wystawił, nie dają prawa do odliczenia VAT. To sprawia, że podatnicy, aby nie mieć problemów z urzędem skarbowym, często sami rezygnują z odliczenia.

– A przecież nie muszą tego robić. Nie muszą też notorycznie sprawdzać rejestru VAT, czy ich kontrahent jeszcze jest w bazie podatników zarejestrowanych, czy już go w niej nie ma – uważa Tomasz Michalik.

W Rumunii i w Polsce

W Rumunii podatnicy powinni za każdym razem, zanim podejmą decyzję o przeprowadzeniu transakcji, sprawdzać urzędowy wykaz podatników nieaktywnych. W Polsce status kontrahenta można sprawdzić w wyszukiwarce Portal Podatkowy prowadzonej przez Ministerstwo Finansów. – O ewentualnym wykreśleniu nie wie często sam podatnik, a udostępniona przez resort baza, jak każda baza danych, działa raz dobrze, raz źle – mówi Agnieszka Bieńkowska, partner i doradca w Gekko Taxens.

MF planuje teraz uruchomienie wykazów podatników wykreślonych i przywróconych do rejestru VAT. Cel jest podobny.

Tomasz Michalik zauważa, że w kontekście odmowy prawa do odliczenia VAT bez znaczenia będą projektowane przez MF dwa nowe wykazy. Rzecznik Mengozzi wyraźnie bowiem zwrócił uwagę, że za niezweryfikowanie podmiotu w rejestrze może być nałożona kara grzywny bądź administracyjna, ale nie można odbierać prawa do odliczenia – mówi ekspert.

Na razie polskie MF nie zgłaszało pomysłu takich kar.

Pytanie do TSUE

Rumuńska spółka Paper Consult kupiła usługi od firmy, która z powodu nieskładania deklaracji najpierw została uznana za nieaktywną, a potem wykreślona z rejestru podatników VAT. Paper Consult zaprotestowała. Tłumaczyła, że nikt jej nie powiadomił o wykreśleniu kontrahenta, a poza tym do transakcji faktycznie doszło i nie było żadnego podatkowego oszustwa.

Rumuński sąd uznał jednak, że Paper Consult powinna przed transakcją sprawdzić status swojego kontrahenta. Z drugiej strony przyznał, że nie ma ukształtowanego orzecznictwa w podobnych sprawach, które mogłoby pomóc mu w wydaniu wyroku. Dlatego nie wydał orzeczenia, tylko skierował pytanie prejudycjalne do TSUE.

Rzecznik generalny trybunału stanął wczoraj po stronie spółki. Zgodził się z nią, że odmowa prawa do odliczenia VAT powinna być wyjątkowa, dotyczyć jedynie podatkowych oszustw, a nie rzeczywistych transakcji biznesowych (sygn. akt C-101/16).

Przesłanki odmowy

Paolo Mengozzi uznał, że rumuński fiskus miałby rację w dwóch przypadkach. Po pierwsze, gdyby nie mógł zweryfikować, czy do transakcji rzeczywiście doszło. Po drugie, gdyby rumuńska spółka wiedziała albo mogła wiedzieć, że chodzi o podatkowe oszustwo. Pierwsza przesłanka z pewnością nie została spełniona, bo rumuńscy urzędnicy mogą zweryfikować w trakcie kontroli, czy transakcja nie była oszustwem – stwierdził rzecznik.

Jego zdaniem nie została też spełniona druga przesłanka. Co prawda Paper Consult powinna sprawdzić status swoich kontrahentów w fiskalnym wykazie, ale ewentualne zaniedbania w tym zakresie nie mogą skutkować odmową prawa do odliczenia VAT. Byłoby to bowiem nałożenie na spółkę „niewzruszalnego domniemania udziału w oszustwie podatkowym”, nawet gdyby mogła ona udowodnić, że była to zwykła transakcja biznesowa – stwierdził rzecznik.

– W świetle tej opinii, jeśli polskie urzędy będą stawiać znak równości pomiędzy wykreśleniem dostawcy a brakiem prawa do odliczenia podatku przez nabywcę, to można mówić o naruszeniu dyrektywy VAT – uważa Przemysław D. Antas, radca prawny w Antas Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych.