Od 1 stycznia przepisy dotyczące certyfikatu księgowego znalazły się w ustawie o rachunkowości. Kryteria określające doświadczenie księgowe dyskryminują bezrobotnych odbywających staż. Okres zatrudnienia w ramach stażu nie jest zaliczany do praktyki przy zdobywaniu uprawnień księgowych.
Publikacja: 6 stycznia 2009, 03:00
Dominik Szczygieł, doradca podatkowy, radca prawny z MSDS Kancelarii Radców Prawnych, wyjaśnia, że zgodnie z art. 76a ustawy o rachunkowości, o usługowym prowadzeniu ksiąg rachunkowych można mówić wyłącznie w sytuacji, gdy czynności księgowe są wykonywane w sposób zorganizowany i ciągły przez osobę o statusie przedsiębiorcy w ramach zarejestrowanej przez nią działalności gospodarczej. Zgodnie z ustawową definicją wykonywanie czynności z zakresu księgowości przez zleceniobiorców niebędących przedsiębiorcami i na warunkach niemających cech działalności gospodarczej nie jest usługowym prowadzeniem ksiąg rachunkowych. A zatem nie podlega certyfikatowym restrykcjom.
- Przedsiębiorcą nie staje się automatycznie osoba pozostająca w stosunku zlecenia bądź innej podobnej umowy o świadczenie usług z art. 750 kodeksu cywilnego - podkreśla Dominik Szczygieł.
Cechą właściwą dla prowadzenia działalności gospodarczej jest wykonywanie czynności zawodowo, w sposób zorganizowany i ciągły, w celu zarobkowym. Dopóki księgowy - zleceniobiorca korzysta wyłącznie ze środków zlecającego i nie ponosi ryzyka gospodarczego, a cały ciężar zorganizowania księgowości spoczywa na zleceniodawcy, trudno uznać taką sytuację za prowadzenie działalności gospodarczej.
Dodajmy, że przedsiębiorcą jest wyłącznie osoba zarejestrowana w ewidencji działalności gospodarczej, a przedmiot zarejestrowanej działalności powinien obejmować również prowadzenie ksiąg. Tylko w takim przypadku można mówić o usługowym prowadzeniu ksiąg rachunkowych, co wymaga odpowiednich uprawnień.
Według Gertrudy Świderskiej, prezesa MAC Auditor, słusznie przyjęto, że doświadczenie dla usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych zdobywa się przy wykonywaniu określonych czynności, będąc zatrudnionym na podstawie umowy o pracę w wymiarze co najmniej pół etatu czy w podmiocie prowadzącym usługowo księgi. Uznanie praktyki, w przypadku gdy wykonywana jest tylko część spośród wskazanych w ustawie czynności, może nieść ze sobą zagrożenia w postaci złej pracy biura rachunkowego, narażającej firmę zlecającą usługi na poważne konsekwencje, szczególnie podatkowe.
- Odbycie przez bezrobotnego stażu czy przygotowania zawodowego przez okres sześciu miesięcy stanowi zaledwie zapoznanie się z pracą w księgowości, a nie zdobycie doświadczenia dającego gwarancje prawidłowego wykonywania usług - twierdzi nasza rozmówczyni.
Podsumowuje, że praktyka w księgowości powinna być wiarygodnie udokumentowana, gdyż przyznanie certyfikatu niewłaściwej osobie może mieć negatywne konsekwencje dla jednostki zlecającej usługi księgowe. Po zniesieniu obowiązku badania sprawozdań finansowych co najmniej raz na trzy lata brak wiedzy o tym, że księgi są źle prowadzone, może trwać latami i doprowadzić firmę zlecającą usługi nawet do upadłości.
1: Gonzo z IP: 83.3.25.* (2009-01-06 07:54)
Witam. Muszę zwróić uwagę na błąd autora, a mianowicie jeśli chodzi o warunki jakie należy spełnić mając zaliczoną praktykę w księgowości to w pkt. 1 dodano także "lub", a w niniejszym artykule zostało to pominięte. Moim zdaniem jest to znacząca zmiana chociażby dla tych, którzy nie zaliczają się do pozostałych pkt.
2: kandydat na księgowego z IP: 80.244.158.* (2009-01-21 15:37)
A w związku z tym co z osobami które w myśl przepisów poprzednich mają na dzień 31 grudnia 2008 r, wraz z odpłatymi cywilno-prawnymi ( chociaz zawartymi w innych niz przedsiębiorcami świadczącymi uługowe prowadzenieksiąg rachunkowych) odpowiedni okres praktyki oraz odpowiednie wymagane ustawa wykształcenie? Czy taka osoba otrzyma certyfikat księgowy jeżeli stosowny wniosek złoży dopiero w tym roku? A co w takim przypadku z prawami nabytymi?
Kwota pieniężna za przewlekłość postępowania sądowego jest opodatkowana PIT

Dopuszczenie do zawodu księgowego niewykwalifikowanych osób zmniejszy ceny oraz spowoduje obniżenie jakości usług – mówią eksperci.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?