Sprawa dotyczyła prywatnej placówki świadczącej usługi ginekologiczne i oferującej możliwość wykonania nieinwazyjnego testu prenatalnego. Nie wykonywała ona jednak badania bezpośrednio w swojej siedzibie. Na miejscu pobierała jedynie próbkę krwi pacjentki i wysyłała ją do kontrahentów z Chin i Danii. Ci dokonywali badań i odsyłali wyniki (razem z fakturą za usługę).

Polska placówka uważała, że w takiej sytuacji importuje usługi medyczne i może skorzystać ze zwolnienia na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 18 ustawy o VAT. Zwalnia ona z podatku usługi w zakresie opieki medycznej służące profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu lub przywracaniu zdrowia. Muszą być one jednak wykonywane w ramach działalności leczniczej przez podmioty lecznicze.

Spór dotyczył drugiej części przepisu. Dyrektor izby skarbowej stwierdził, że skoro badania wykonuje podmiot zagraniczny, który nie ma siedziby w Polsce, to nie może być on traktowany jako podmiot leczniczy w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy o działalności leczniczej (Dz.U. z 2016 r. poz. 904 ze zm.).

W skardze do sądu polska spółka twierdziła natomiast, że kraj pochodzenia usługodawcy nie ma znaczenia, bo art. 43 ust. 1 pkt 18 nie zawęża zakresu zwolnienia tylko do podmiotów krajowych. Nie odsyła również do definicji podmiotu leczniczego w innych ustawach – wskazała. Sądy obu instancji przyznały jej rację. WSA we Wrocławiu orzekł, że kraj pochodzenia podmiotu nie wpływa na prawo do skorzystania ze zwolnienia tak długo, jak świadczenia lecznicze wykonują osoby posiadające wymagane kwalifikacje.

Sędzia NSA Krystyna Chustecka dodała, że fiskus nie może zawężać zakresu zwolnienia do podmiotów mających siedzibę w Polsce. Bo w świetle art. 43 ust. 1 pkt 18 ustawy nic nie stoi na przeszkodzie, aby usługi medyczne świadczył również podmiot zagraniczny. ⒸⓅ

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 31 stycznia 2017 r., sygn. akt I FSK 955/15. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia