Reklama
O tym, że resort zastanawia się nad takimi zmianami, poinformował minister finansów Tadeusz Kościński w wywiadzie dla DGP (nr 61/2021). Wyjaśnił, że jedną z opcji, którą resort bierze pod uwagę, jest obniżenie progu split paymentu. Obecnie podzielona płatność jest obowiązkowa, gdy kwota na fakturze za dostawę towarów lub usług wymienione w załączniku nr 15 do ustawy o VAT przekracza 15 tys. zł.
Poniżej tego progu dzielenie płatności jest dobrowolne, podobnie jak w sytuacji, gdy w ogóle nie chodzi o dostawę towarów lub usługę z załącznika nr 15. Wtedy o zapłacie w split paymencie decyduje sam nabywca.
Inną opcją, którą również rozważa MF, jest upowszechnienie splitu paymentu w taki sposób, by dotyczył on wszystkich faktur, niezależnie od kwoty lub od rodzaju towaru lub usługi.
Na pytanie, kiedy można się spodziewać inicjatywy legislacyjnej w tym zakresie, minister odpowiedział, że resort chce najpierw porozmawiać z rynkiem.

Reklama
– Chcemy zapytać, czy widzi on korzyści czy problemy, a może zaproponuje inne rozwiązania – powiedział minister. Zadeklarował przy tym: – Oczywiście żadnych zmian w trakcie pandemii bez zgody rynku nie będziemy w tej dziedzinie robić, ale myślę, że coraz więcej przedsiębiorstw docenia wyrównywanie szans, czyli jak wszyscy płacą sprawiedliwie podatki.
Postanowiliśmy już teraz sprawdzić, co na to biznes. Przeprowadziliśmy minisondę wśród kilku organizacji zrzeszających przedsiębiorców: Lewiatan, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, BCC, Pracodawcy RP, Federacja Przedsiębiorców Polskich.
Z odpowiedzi wynika, że firmy nie chcą ani powszechnego split paymentu, ani nawet obniżenia jedynie progu, po przekroczeniu którego nabywca ma obowiązek zapłaty w podzielonej płatności.
Nie ten moment
– Nie jest dobrym pomysłem wprowadzenie powszechnego split paymentu. Firmy są temu zdecydowanie przeciwne – deklaruje Przemysław Pruszyński, ekspert Konfederacji Lewiatan.
Zdaniem Łukasza Czucharskiego, eksperta ds. podatkowych Pracodawców RP, nie byłby to też dobry moment na takie zmiany. – Podatnicy zawsze, a już szczególnie w czasie kryzysu wywołanego pandemią COVID-19, patrzą nieprzychylnie na próby zaostrzania polityki fiskalnej. A tak niewątpliwie należy traktować propozycje resortu finansów – ocenia ekspert.
Podkreśla, że w czasie kryzysu nawet w państwach o bardziej rozwiniętych gospodarkach niż nasza dąży się raczej do luzowania obostrzeń, obniżania podatków, stwarzania przedsiębiorcom przestrzeni do poprawy płynności finansowej oraz rozwoju i wyjścia z pokryzysowego dołka.
– Natomiast w Polsce widać utrzymanie kursu na zaostrzanie sankcji i coraz dalej idący fiskalizm państwa – twierdzi Łukasz Czucharski.
Wady przewyższają zalety
Przemysław Pruszyński przyznaje, że firmy owszem, dostrzegają pewne korzyści ze split paymentu, ale przede wszystkim uważają ten mechanizm za obciążenie.
– Podstawowa korzyść to zmniejszenie przestępczości w obrocie towarami wrażliwymi (złom, stal, paliwa, elektronika), co dla uczciwych firm oznacza większe bezpieczeństwo działalności, a także możliwość uniknięcia solidarnej odpowiedzialności podatnika za nieprawidłowości kontrahenta – wskazuje Mariusz Korzeb, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Podobnego zdania są inni eksperci. – Ograniczenie oszustw oznacza wyższe wpływy do budżetu, a zatem niższą presję na wprowadzanie nowych obciążeń. Dodatkowo, im mniej będzie podmiotów nierozliczających się z należnych danin, tym bardziej równe będą warunki konkurencji na rynku, co jest korzyścią dla uczciwych firm – mówi Jakub Bińkowski, dyrektor departamentu prawa i legislacji w Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Przemysław Pruszyński przyznaje, że split payment sprawdził się w branżach, w których były wyłudzenia, przez co skutecznie ograniczył działania oszustów i dał pewne zabezpieczenie uczciwym podatnikom. Zarazem jednak przekonuje, że korzyści z podzielonej płatności nie mają dużego znaczenia dla firm, mimo że w grę wchodzą: brak sankcji VAT w razie stwierdzenia przez skarbówkę nieprawidłowości w rozliczeniu podatku, przyśpieszony zwrot nadwyżki VAT naliczonego na konto VAT, brak podwyższonych odsetek od zaległości podatkowych.
Podobnego zdania jest Michał Borowski, ekspert BCC oraz partner w Crido. – System podzielonej płatności jest wygodny i korzystny przede wszystkim dla administracji skarbowej, a nie dla podatników – ocenia.
Eksperci twierdzą więc, że przedsiębiorcy nie widzą uzasadnienia do wprowadzenia split paymentu w branżach, w których nieprawidłowości nie występują. – Nie jest to potrzebne, bo oznaczałoby rozciągnięcie obowiązków związanych z podzieloną płatnością na zdecydowanie większą liczbę transakcji, a co za tym idzie, jeszcze bardziej skomplikowałoby rozliczenia i koszty firm – twierdzi Przemysław Pruszyński.
Brak dostępu do pieniędzy
Przedstawiciele organizacji przedsiębiorców zgodnie twierdzą, że największą wadą obowiązującego mechanizmu jest odcięcie firm, przynajmniej czasowo, od pieniędzy z VAT. Przypomnijmy, że firmy, które dostają płatności na konto VAT, nie mogą nimi swobodnie dysponować. Przepisy pozwalają opłacić z tych pieniędzy wiele zobowiązań (m.in. własny podatek należny wobec urzędu skarbowego albo równowartość VAT na rzecz kontrahenta bądź też podatek dochodowy lub składki ZUS), ale jeżeli pieniądze nie zostaną w ten sposób wykorzystane, to leżą na koncie VAT.
Z rachunku VAT nie można więc np. wypłacić wynagrodzeń pracownikom. Z tego powodu, zdaniem Michała Borowskiego, wielu przedsiębiorców, szczególnie tych mniejszych, mocno odczułoby proponowane zmiany w split paymencie.
Istnieje możliwość złożenia wniosku do naczelnika urzędu skarbowego o zwolnienie pieniędzy z rachunku VAT, czyli przekazanie ich na zwykły rachunek rozliczeniowy.
Ustawa daje fiskusowi na zwrot aż 60 dni, choć w praktyce pieniądze są uwalniane szybciej.
Eksperci uważają jednak, że zapowiadane zmiany niewątpliwie wpłynęłyby na płynność finansową.
– Wprowadzenie powszechnego, obowiązkowego split paymentu z pewnością nie rozwiąże problemu z brakiem płynności, a wręcz przeciwnie. Podobnie będzie, gdy zostanie obniżony obecny limit 15 tys. zł. Takie ruchy nie wspomagają biznesu, tylko powodują dodatkowe trudności – mówi Michał Borowski.
Czego oczekują
Przedsiębiorcy liczą na całkiem inne zmiany w mechanizmie podzielonej płatności niż te, o których powiedział minister Kościński. Kluczowym postulatem – jak mówi Przemysław Pruszyński – jest skrócenie do 14 dni (z obecnych 60 dni) terminu, w którym naczelnik urzędu skarbowego zwalnia środki zgromadzone na koncie VAT.
Tego samego zdania jest Jakub Bińkowski. – Jeśli prowadzone byłyby prace ukierunkowane na dalsze upowszechnienie split paymentu, to prawodawca powinien w pierwszej kolejności rozwiązać problem zbyt długiego oczekiwania na zwrot VAT – mówi ekspert ZPP.
Łukasz Czucharski apeluje o powrót do całkowicie dobrowolnego split paymentu.
– Jednocześnie postulujemy jasne sprecyzowanie zasad dochowania należytej staranności w relacjach handlowych, ponieważ nadal organy skarbowe całkowicie dowolnie oceniają, czy podatnik dochował staranności, a więc czy dostatecznie wnikliwie zweryfikował swojego kontrahenta – dodaje Czucharski.
Michał Borowski dorzuca jeszcze jeden zgłaszany od dawna postulat – stabilizacji przepisów.
– Problem polega na tym, że jeszcze nie zdąży wykształcić się (a cóż dopiero ustabilizować) praktyka dotycząca stosowania split paymentu, a już są nie tylko rozważane, lecz także wprowadzane kolejne modyfikacje – mówi ekspert. Jako przykład podaje ostatnie zmiany dotyczące oznaczania w JPK_V7 grup towarowych objętych obligatoryjnym split paymentem. ©℗
Zmiany w split paymencie obowiązujące od 1 stycznia 2021 r.
W objaśnieniach podatkowych z 23 kwietnia br. dotyczących ostatniej nowelizacji ustawy o VAT (tzw. SLIM VAT) minister finansów odniósł się także do zmian w mechanizmie podzielonej płatności. Wyjaśnił, że:
• doprecyzowano, iż obowiązkową podzieloną płatność należy stosować do kwot na fakturze przekraczających (a nie równych) 15 tys. zł,
• wyłączono obowiązek stosowania mechanizmu podzielonej płatności do potrąceń spoza kodeksu cywilnego (np. netting), a więc potrąceń dokonywanych pomiędzy osobami, które np. nie są względem siebie bezpośrednio dłużnikiem i wierzycielem; doprecyzowano też, że potrącane wierzytelności nie muszą być wymagalne w chwili potrącenia, przy czym podatnik musi udokumentować potrącenia, aby w przypadku wątpliwości organu podatkowego mógł wykazać, że nie doszło do naruszenia przepisów o obowiązkowym split paymencie,
• od 1 stycznia 2021 r. można opłacać pieniędzmi z konta VAT podatek z tytułu importu towarów oraz należności celnych nie tylko na rachunek urzędu skarbowego, ale również na rachunek agencji celnych,
• o uwolnienie środków z rachunku VAT mogą również występować: komornicy (niebędący podatnikami), którzy posiadają środki na rachunku VAT, a także podmioty zagraniczne (nieposiadające siedziby działalności gospodarczej lub stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej na terytorium kraju), które posiadają środki na rachunku VAT,
• w załączniku nr 15 do ustawy o VAT zmieniła się klasyfikacja towarów i usług – od 1 stycznia 2021 r. obowiązuje PKWiU 2015.
Split payment kiedy obowiązek i co z pieniędzmi na koncie VAT