Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie spółki, która kupiła od miasta teren dawnego stadionu żużlowego. W notarialnej umowie sprzedaży nie zostały ujawnione żadne budynki ani budowle. W rzeczywistości jednak na kupionych działkach znajdowały się m.in. trybuny, lokal gastronomiczny i budynki kasowe, z których w przeszłości korzystał klub sportowy. Spółka nie była zainteresowana wyceną tych obiektów, bo miała zamiar je wyburzyć i postawić centrum handlowe.
Spór między nią a ministrem finansów dotyczył tego, czy transakcja stanowi dostawę budynków oraz budowli wraz z przynależnym gruntem, czy też – ze względu na brak wartości ekonomicznej przeznaczonych do rozbiórki obiektów – przeznaczonego pod zabudowę terenu niezabudowanego. Od rozstrzygnięcia tego zależało, czy będzie to sprzedaż zwolniona z VAT czy opodatkowana – w tym drugim przypadku firma miałaby prawo do odliczenia podatku naliczonego.

Sporne budynki