Centralny rejestr faktur? Może go nie być. Resort finansów na nowo pisze plany poprawy ściągalności danin. Główną rolę zagra split payment.
Resort na nowo pisze scenariusz projektu pt. „Poprawa ściągalności podatków i walka z wyłudzeniami VAT”. Dotychczas zakładano stworzenie jednej centralnej bazy z informacjami na temat faktur. Pomysł trafił jednak do szuflady, bo ministerstwo uznało, że nie gwarantuje on osiągnięcia podstawowego celu: szybkiej odbudowy dochodów budżetowych. Nowe rozwiązanie, po jakie sięgnęło, jest znacznie bardziej rewolucyjne.
Najważniejszą jego częścią jest split payment, czyli metoda podzielonej płatności w rozliczeniach VAT. Mówiąc w skrócie: kupując towar, nabywca dzieliłby płatność na dwie części: kwotę netto, która trafiałaby do sprzedawcy, i podatek, który byłby wpłacany bezpośrednio na odrębny rachunek, do którego dostęp miałby fiskus. W Unii Europejskiej rozwiązanie takie stosują Włosi (dla wybranych transakcji) oraz – dobrowolnie – Czesi.