Od 1 stycznia 2017 r. obowiązują zmiany w VAT, a za pięć tygodni (od 1 marca) wejdą przepisy ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej. Czy państwa zdaniem zmiany te pomogą uszczelnić system podatkowy?
DEBATA
Reklama
Wiesław Jasiński, wiceminister finansów: Niewątpliwie tak. Od 1 marca kontrole celno-skarbowe będą jeszcze bardziej efektywne niż dotychczasowe kontrole skarbowe. Konsolidujemy bowiem bazy informatyczne, co pozwoli na szybsze i pełniejsze przetwarzanie danych. Będziemy prowadzili takie działania m.in. w branżach elektronicznej i paliwowej. Mogę powiedzieć, że czas trwania kontroli już skrócił się z kilkunastu miesięcy do ok. jednego miesiąca, a nowelizacja ustawy o VAT, obowiązująca od 1 stycznia 2017 r. (likwidacja deklaracji kwartalnych dla większych podatników) jeszcze bardziej skróci czas trwania postępowań i ułatwi nam kontrolę.

Reklama
Chciałbym też podkreślić, że nasze działania mają uderzyć w przestępców, którzy żerują na konstrukcji podatku VAT. Nie są to więc działania wymierzone w podatników.
Czy firmy są z tych zmian zadowolone?
Michał Kanownik, prezes ZIPSEE Cyfrowa Polska: Uczciwi przedsiębiorcy popierają te działania. Z całą pewnością reforma KAS czyni duży krok w kierunku koordynacji działań różnych służb – aparatu skarbowego, policji i prokuratury. Trzeba jednak pamiętać, aby w walce z oszustami nie ucierpieli przypadkowo uczciwi przedsiębiorcy. Niestety, ale bardzo często to właśnie uczciwe firmy, a nie faktyczni oszuści są pociągane do odpowiedzialności przez organy skarbowe, często nie za swoje grzechy.
Michał Ostrowski, dyrektor departamentu do spraw przestępczości gospodarczej Prokuratury Krajowej: Prokuratura Krajowa z nadzieją patrzy na ustawę o KAS. Najbardziej cieszy mnie kompetencja urzędów celno-skarbowych do prowadzenia czynności kontrolnych i śledczych na terenie całego kraju. Odejście od właściwości miejscowej to krok w dobrym kierunku. Dotychczas niejednokrotnie spotykaliśmy się z sytuacjami, że urzędy odmawiały podejmowania czynności ze względu na brak właściwości miejscowej.
Pozytywnie oceniamy też przepisy o KAS pozwalające na prowadzenie kontroli celno-skarbowej bez uprzedzenia. Dzięki temu można prowadzić postępowanie kontrolne od momentu wręczenia upoważnienia kontrolowanemu. Zwiększy to z pewnością efektywność kontroli.
Minusem jest jednak rozproszenie uprawnień kontrolnych w różnych ustawach: o KAS, o VAT, ordynacji podatkowej, kodeksu postępowania administracyjnego.
Ilona Weiss, prezes ABC Data: W ostatnim czasie w naszej firmie kontrola VAT zakończyła się pozytywnie, tj. jej umorzeniem. Jako przedsiębiorcy podejmujemy jednak maksimum działań, aby uczciwie i bezpiecznie prowadzić biznes. Urząd skarbowy w swojej decyzji przyznał, że firma zrobiła wszystko, co było możliwe, aby zweryfikować kontrahentów i nie miał zastrzeżeń do naszych procedur. Wszystkie stosowane przez nas procedury zabezpieczyły więc spółkę przed ryzykiem podatkowym. Robimy to, co do nas należy, by funkcjonować w bezpiecznym otoczeniu biznesowym. Oczekujemy także wsparcia ze strony państwa. Chodzi o takie działania, które doprowadzą do wyeliminowania z rynku przestępców. Dobrym narzędziem, które realizowałoby ten cel, byłaby czarna lista nierzetelnych podmiotów. Ułatwiłaby ona nam prowadzenie działalności. Dobrym pomysłem byłoby również wprowadzenie tzw. check listy. Wskazywałaby ona, jakie jest minimum należytej staranności dla podatnika w obszarze handlu elektroniką.
Jakie procedury spółka stosuje?
Ilona Weiss: Mamy bardzo drobiazgowe procedury weryfikacji dostawców. Nasi pracownicy sprawdzają ich niezwykle szczegółowo. Bierzemy pod uwagę wiele parametrów i tworzymy rating dostawcy, podobny do tego, jaki funkcjonuje w instytucjach finansowych. Przykładowo, sprawdzamy: jak długo podmiot funkcjonuje na rynku, jaką ma formę prawną (jednoosobowa działalność, spółka akcyjna itd.), ilu zatrudnia pracowników, czy posiada magazyny. Sprawdzamy też deklaracje podatkowe i czy dostawca zalega z podatkami. To są informacje, które weryfikujemy co miesiąc lub co kwartał, w zależności od statusu danego podatnika. Sprawdzamy też, jaką dostawca ma prognozę przychodów. Bierzemy też raporty z wywiadowni gospodarczych. Wszystkim tym, a także innym informacjom przypisujemy wagi i otrzymujemy ostateczny rating. Jest to działanie bardzo czasochłonne, kosztowne, angażujące osoby z zarządu, a mimo to nie daje stuprocentowej pewności, że fiskus nie zakwestionuje transakcji od danego dostawy. Dlatego czarna lista podmiotów opracowana przez urząd skarbowy bardzo ułatwiłaby zadanie dochowania należytej staranności i doboru kontrahentów.
Krzysztof Kucharski, dyrektor ds. prawnych, członek zarządu AB.pl: W krajach Europy Zachodniej w ściganie przestępców podatkowych zaangażowane są wszystkie służby. I stosuje się przede wszystkim metody operacyjne, bo to przynosi największe efekty. Natomiast w Polsce nadal prowadzi się kontrole, które trwają nawet kilkadziesiąt miesięcy i prowadzone są do skutku, a więc do wydania decyzji wymiarowej. Takie działania są podejmowane od lat i nic się w tym zakresie nie zmieniło. Dominują stare, niedobre praktyki, czyli nastawienie na uzyskanie pieniędzy od wypłacalnych firm. Organy skarbowe w dalszym ciągu przychodzą na kontrole do uczciwych podatników zamiast ścigać przestępców. Jeśli tak dalej będzie, to na rynku zostaną sami złodzieje i ewentualnie podmioty zagraniczne.
Marcin Matyka, doradca podatkowy, partner w Norton Rose Fulbright: W ostatnim roku zmieniło się podejście i jest większy nacisk na ściganie przestępców podatkowych. Nowelizacja ustawy o VAT nie wprowadziła jednak żadnych narzędzi pozwalających uczciwym firmom bronić się przed oszustami. Stąd pomysły check listy i czarnej listy podmiotów. Nawet jeśli ministerstwo nie zdecyduje się na ich opracowanie, to powinno chociaż wydać interpretację ogólną. Dziś podatnik w dyskusji z organami skarbowymi nie ma się na co powołać.
Wiesław Jasiński: Takie badanie due diligence, jakie przykładowo robi ABC Data, funkcjonuje również w kontroli skarbowej. Sprawdzamy więc różne elementy, które dotyczą podatnika i jego kontrahentów, np. dane rejestrowe, kapitał, podział kapitału, dane personalne członków zarządu, rad nadzorczych, adres, pod którym prowadzona jest działalność (czy jest to np. wirtualne biuro). Wyjaśnijmy jednak, że rejestracja pod adresem wirtualnego biura jest jednym z wielu elementów, jakie badają organy skarbowe. Badamy również relacje i sposób zawiązywania relacji gospodarczych między podatnikiem a jego kontrahentami. Wszystko po to, aby sprawdzić, czy podatnik faktycznie nie uczestniczył i czy nie mógł wiedzieć, że uczestniczy w oszustwie. Jeśli chodzi o dobrą wiarę, to jesienią 2016 r. wystosowałem pismo do administracji skarbowej, w którym zwróciłem uwagę organom skarbowym, aby traktowały bardzo profesjonalnie wytyczne wynikające z orzeczeń TSUE. Organy dysponują due diligence, sprawdzają czy podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć o oszustwie i tak mają do tego podchodzić. Zwróciłem uwagę, że to nie ma być myślenie na zasadzie – zrobię kontrolę, a potem sąd się tym zajmie. Od samego początku ma być profesjonalne podejście. Oczywiście szybkość działania jest też wartością, aby kontrole nie trwały po 3 lata.
Michał Kanownik: Chcielibyśmy, aby check lista, która jest zbiorem najlepszych procedur należytej staranności, była sformalizowana jako obowiązująca interpretacja czy instrukcja, zaakceptowana przez organy administracyjne – zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla urzędników kontroli skarbowej. To proponujemy Ministerstwu Finansów. Jako ZIPSEE „Cyfrowa Polska” będziemy rekomendować branży takie procedury sprawdzające, przed zawarciem każdej umów z kontrahentami. Chcemy takie narzędzie upowszechniać. Dobrze też, że organy skarbowe mają due diligence, ale nie wiem, na ile ono pokrywa się z check listą opracowaną przez przedsiębiorców. Moim zdaniem warto wypracować jeden wspólny dokument.
W dalszym ciągu problemem jest też podejście organów skarbowych do tzw. należytej staranności. Mamy orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE, z którego wynikają proste wytyczne – czego można tak naprawdę wymagać od przedsiębiorcy przy weryfikacji kontrahenta. W Polsce praktyka wygląda zupełnie inaczej, żąda się od podatników znacznie więcej, niż mówi o tym TSUE. Każdy inspektor skarbowy może przyjść dziś do firmy i wymagać spełnienia rzeczy, których nie da się spełnić. Takie podejście powoduje, że przedsiębiorcy nie wiedzą, czego się od nich oczekuje. Dlatego właśnie nalegają na wprowadzenie check listy. Kolejnym korzystnym narzędziem byłaby czarna lista nierzetelnych podmiotów. Takie narzędzie pomoże rynkowi w samooczyszczeniu się z oszustów.
Marcin Matyka: Problem polega na tym, że ustawa o VAT nie wymaga działania z należytą starannością jako przesłanki do odliczenia podatku naliczonego. To wynika z orzecznictwa TSUE i polskich sądów administracyjnych. Jeśli przedsiębiorca czyta przepisy, a nie ma pojęcia o orzecznictwie, to nie ma świadomości, że musi spełnić wymogi należytej staranności.
Krzysztof Kucharski: Jeśli chodzi o dobrą wiarę, to praktyka jest taka, że jest wolna amerykanka. Nie ma definicji i każdy rozumie to po swojemu. Jest tu pełna dowolność. Organy wymagają aby przedsiębiorca dochował należytej staranności, ale wymóg ten nie ma oparcia w polskich przepisach o VAT. Organy podatkowe powołują się tu na orzecznictwo sądów polskich, a te z kolei odsyłają do orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE. Tymczasem orzeczenia TSUE nie są źródłem prawa w Polsce. Należyta staranność została więc wprowadzona do kontroli tylnymi drzwiami. Jest to ukryta forma solidarnej odpowiedzialności, na podstawie której odpowiedzialnością za działania przestępców obciąża się uczciwych przedsiębiorców.
Czy check lista dla podatników jest w ogóle potrzebna?
Wiesław Jasiński: Mogę jedynie powiedzieć, że taki jest wymóg czasu.
Michał Ostrowski: Jeśli chodzi o możliwość eliminacji sprawców przestępstw, o której mówili poprzednicy, to prokurator zaczyna w tym zakresie efektywnie działać od przedstawienia zarzutów. Dopiero od tego momentu można stosować zabezpieczenie majątkowe, a także środki zapobiegawcze, takie jak np. nakaz powstrzymania się od wykonywania działalności gospodarczej. Dlatego czynności operacyjno-rozpoznawcze, które przewiduje ustawa o KAS, pozwolą na szybsze stawianie zarzutów niż obecnie.
Jeśli chodzi o karuzele VAT, to eliminacji tego zjawiska służy nowelizacja kodeksu karnego, dotycząca penalizacji faktur. To jest czyszczenie przedpola oszustwa. Tu odrywamy się od decyzji organu kontroli skarbowej. Wystarczy udowodnienie świadomego wystawienia fałszywej faktury i już prokurator może wkroczyć, a więc może reagować znacznie szybciej niż obecnie.
Michał Kanownik: Jedna check-lista – dla urzędników skarbowych i przedsiębiorców – z pewnością pomogłaby uczciwym firmom, które zyskałyby prawne narzędzie chroniące je przed zawieraniem umów z przestępcami. To z kolei przełożyłoby się na pewność transakcji na rynku. Z drugiej strony – także kontrola skarbowa celniej i szybciej trafiałaby w rzeczywistych organizatorów przestępstw karuzelowych, bo nie skupiałaby się na firmach, które są ofiarami takich oszustw.
Wiesław Jasiński: Na koniec warto zwrócić uwagę, że ministerstwo szuka obecnie wielu rozwiązań, które ograniczą lukę w VAT. Myślimy więc o bazie podmiotów nierzetelnych, podzielonej płatności (split payment). Przygotowaliśmy już uzupełnienie do pakietu paliwowego, który ogłosimy w najbliższym czasie. Pakiety tytoniowy i alkoholowy zostały skierowane do prac w Sejmie. W związku z tym będzie wiele zmian, które zintensyfikują walkę z oszustwami.