Dokument potwierdzający zakup, co do zasady, powinien być wystawiany na opiekuna dziecka. Może on jednak zawierać adnotację dotyczącą rady rodziców – wyjaśnił wiceminister finansów Paweł Gruza w odpowiedzi na interpelację poselską.
Reklama
Parlamentarzysta, pisząc do MF, zwrócił uwagę na problem dotyczący sposobu dokumentowania dostawy towarów lub świadczenia usług na rzecz rad rodziców. Chodzi głównie o sytuacje, gdy rodzic lub inne osoby w czynie społecznym np. zamawiają usługi transportu uczniów, kupują bilety do kina lub teatru. – Dla celów księgowych i dokumentacyjnych wiele rad żąda od dostawców towarów lub usług faktur – podkreślił poseł. Wyjaśnił, że dzięki temu rozliczenia rad ze szkołą czy rodzicami stają się bardziej przejrzyste niż w przypadku pobierania jedynie paragonów. Spytał więc, na kogo powinna być wystawiana faktura i czy rada może być uznana za podatnika VAT.

Reklama
Wiceminister wyjaśnił, że gdy rada rodziców działa w ramach struktur samorządowych, podatnikiem jest jednostka samorządu terytorialnego (działająca w takim charakterze). Rada nie może więc być odrębnym podatnikiem VAT. Oznacza to, że jeżeli towary kupowane są w imieniu gminy, to dokument potwierdzający to powinien być wystawiony właśnie na nią.
Inaczej jest, gdy zakupu dokonuje rodzic będący członkiem rady rodziców (w ramach swoich działań w strukturze rady) we własnym imieniu.
– W takim przypadku faktura powinna być wystawiona, co do zasady, na rzecz rodzica dokonującego nabycia towarów lub usług. Niemniej jednak może ona zawierać także dane identyfikujące daną radę rodziców – wyjaśnił Paweł Gruza.
Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i dyrektor w Grant Thornton, przyznaje, że rada rodziców nie może być podatnikiem VAT. Potwierdził to np. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w wyroku z 24 lutego 2010 r., sygn. akt I SA/Ol 13/10.
– Trudno jednak oczekiwać, żeby rodzice brali fakturę na siebie, z ewentualną dodatkową adnotacją, że dotyczy ona wydatków rady – mówi.
Ekspertka wyjaśnia, że rodzice często nie chcą figurować z imienia i nazwiska na dokumentach zakupu, bo to dla nich mało komfortowa sytuacja. Podkreśla, że w dodatku te dane są całkowicie zbędne z punktu widzenia księgowości rady rodziców. – Ale nawet jeżeli zdarzy się, że faktura zostanie wystawiona na radę rodziców, to nie powinna być ona kwestionowana przez fiskusa – taka uważa Małgorzata Samborska. Dodaje, że taki dokument nie stanowi ani kosztu uzyskania przychodu u odbiorcy, ani nie uprawnia do odliczenia podatku naliczonego. A wystawca faktury i tak musi się z niej rozliczyć.
Odpowiedź wiceministra finansów Pawła Gruzy z 17 listopada 2017 r. na interpelację poselską nr 16628.