To trafna diagnoza. Jeśli zastanowić się, kto z takiej ulgi mógłby skorzystać w kraju, w którym dochody ponad 99 proc. obywateli nie przekraczają 86 tys. zł rocznie (czyli około 19,5 tys. euro), to może okazać się, że chętnych na dodatkowe ubezpieczenie wcale nie będzie aż tak wielu. Ci, których na takie ubezpieczenie stać, już dziś mają je z reguły wykupione. Z tego też powodu ewentualna ulga, poza efektem w postaci obniżenia płaconego podatku (tym, których na polisy stać), żadnych dodatkowych, wymiernych dla systemu ochrony zdrowia efektów raczej nie przyniesie. Ci, których na ubezpieczenie takie nie stać, z ulgą czy bez i tak go nie wykupią.