Francuski McDonalds musi dopłacić tamtejszemu fiskusowi 341 mln dolarów. Urzędnicy podatkowi są przekonani, że koncern świadomie zaniżał zyski osiągnięte nad Sekwaną.
Reklama

Śledztwo w tej sprawie toczyło się już od 2014 r. W jego wyniku ujawniono, że francuski McDonalds płacił (m.in. za prawo używania korporacyjnego logo) ogromne kwoty (mówi się o 2,2 mld euro) spółce zależnej z Luksemburga McD Europe Franchising. Przedstawiciele koncernu odrzucają oskarżenia fiskusa. W oświadczeniu przesłanym agencji Reuters podkreślili, że koncern jest dumny z bycia jednym z największych francuskich podatników. McDonald zapłacił nad Sekwaną 1,2 mld euro podatku i niezależnie od tego zainwestował (licząc od 2009 r.) kolejny mld. Inwestycje przełożyły się na stworzenie przynajmniej 10 tys. miejsc pracy.

Niezależnie od tego od grudnia ub. r. toczy się śledztwo Komisji Europejskiej w sprawie luksemburskiej McD Europe Franchising. Bruksela sprawdza, czy interpretacje, które otrzymała spółka od władz Luksemburga nie skutkowały przyznaniem jej nielegalnej pomocy państwowej. Od 2009 r., McD Europe Franchising nie zapłaciła ani eurocenta CIT w Luksemburgu.