statystyki

Podatek handlowy przekombinowany. Unia mówi "stop"

autor: Marek Chądzyński, Patrycja Otto20.09.2016, 07:56; Aktualizacja: 20.09.2016, 08:06
sklep z zabawkami

Komisja będzie badać, czy Polska nie dyskryminuje dużych sieci handlowychźródło: ShutterStock

Komisja Europejska wszczęła postępowanie w sprawie daniny, jaką miały płacić sieci handlowe. Rząd musi wymyślić ją na nowo. Komisja zarzuca polskiemu rządowi, że przez przyjęcie progresywnego systemu podatku handlowego dyskryminuje podmioty o największych obrotach.

Najwyższą stawkę – 1,4 proc. – płaci się od obrotów ponad 170 mln zł miesięcznie. Komisja chce zbadać, czy Polska nie faworyzuje mniejszych sieci i sklepów, stosując m.in. zwolnienie dla obrotów nieprzekraczających 17 mln zł miesięcznie. Dla wartości sprzedaży między 17 a 170 mln zł stosowana miała być stawka 0,8 proc. podatku.

Ministerstwo Finansów twierdzi, że nie jest zaskoczone decyzją Komisji. Wynikało to z wymiany korespondencji między Brukselą a Warszawą w tej sprawie. Nie są zaskoczeni również politycy PiS.

– Można się było tego spodziewać. Duże sieci wydały dość głośny krzyk i rozpoczęły lobbing w Brukseli, a zaczęły od pani komisarz Elżbiety Bieńkowskiej. Teraz trzeba poczekać na formalną decyzję i jej uzasadnienie – wskazuje poseł Adam Abramowicz z PiS, przewodniczący parlamentarnego zespołu na rzecz przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego, który aktywnie pracował nad wprowadzeniem podatku handlowego.

Do czasu opublikowania wyników postępowania pobór podatku powinien zostać wstrzymany. To oznacza brak wpływów w budżecie. Jednak nawet jeśli w tym roku z podatku handlowego do budżetu nie wpłynie nawet złotówka, to nic się nie stanie. Jednorazowe dochody z aukcji LTE i wypłata zysku z Narodowego Banku Polskiego wraz z odbudową wpływów z VAT i wyższymi dochodami z PIT właściwie już zabezpieczyły zrealizowanie tegorocznego budżetu. Po sierpniu deficyt wyniósł niecałe 15 mld zł, co stanowiło 27,3 proc. rocznego planu. Tak niskiego wykonania deficytu nie było od 7 lat. Ekonomiści już zaczynają szacować, o ile niższy niż ustawowy limit będzie on w całym roku. Według ekspertów PKO BP deficyt wyniesie ok. 45 mld zł, czyli nawet o 10 mld zł mniej od planu. Dla porównaniu dochody z podatku handlowego zaplanowano na ten rok w wysokości 472 mln zł.

Gorzej może być w przyszłym roku. Wówczas wpływy od sklepów miały wynieść 1,6 mld zł, co jest już zauważalną kwotą. Zwłaszcza w takim budżecie jak przyszłoroczny, z wysokimi wydatkami w sferze społecznej (samo wsparcie dla rodzin ma kosztować 36,6 mld zł) i bardzo napiętym planem dochodów. Same działania uszczelniające w podatku VAT, klauzula obejścia prawa podatkowego czy pakiet paliwowy w sumie mają dać ok. 9,5 mld zł. To prognoza, której nie sposób dziś zweryfikować. Rząd będzie więc zapewne chciał zawalczyć o podatek handlowy i ma jeszcze trzy miesiące na opracowanie nowej koncepcji, takiej, by budżet na tym nie tracił. Najprościej byłoby wyliczyć nową stawkę liniową dla wszystkich sklepów, analogicznie do tego, jak zrobili to Węgrzy. Ale politycy zdają sobie sprawę, że mogłoby to wywołać kolejne protesty handlowców.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • DrV(2016-09-20 08:23) Zgłoś naruszenie 74

    a co jest złego w faworyzowaniu małych sklepów? @_@

    Odpowiedz
  • Wyborca(2016-09-20 10:05) Zgłoś naruszenie 50

    ZROBIC WSZYSTKIM PO ROWNO PO 2 % i tylko do polskiej kasy.. Rowno i uczciwie.. A widzicie jak opozycja totalna znow sie cieszy---zdrajcy!!!

    Odpowiedz
  • Adam(2016-09-20 09:03) Zgłoś naruszenie 47

    Yeeeebac ten unijny kolchoz tu jest Polska!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Krak(2016-09-20 08:46) Zgłoś naruszenie 49

    Bravo Ue

    Odpowiedz
  • ala(2016-09-20 11:06) Zgłoś naruszenie 22

    Niemcy u siebie płacą podatki a za sklepy u nas płacić nie myślą. Ta uczciwość i praworządność unijna jest dla równych i równiejszych, to samo z dopłatami dla rolników - stare unijne kraje dostają większe dopłaty mimo, że nasi rolnicy muszą doganiać rolników którzy byli w unii wcześniej. Straszą europejczyków, że jak się unia rozpadnie to nie będzie bezpieczeństwa w europie- od bezpieczeństwa w europie to chyba jest Naot. Warto chyba by było przeliczyć czy czasami więcej już nie dajemy do tej unii jak bierzemy i jeszcze się nam wypomina (Schulz) że tylko brać potrafimy. To co wzięły nam Niemcy to szkoda mówić, cały przemysł oddaliśmy za psie pieniądze dziękując jeszcze że zechcieli kupić i co z tego mamy, były przecierz dobre marki i po nich , nawet "Włocławek" nie jest nasz kupili markę ( to co robił włocławek to teraz jest pod nazwą "Dworski" ale kto o tym wie). Nasi producenci nie mają gdzie sprzedać owoców i warzyw a do byłych naszych przetwórni przywozi się owoce warzywa z Niemiec . Ot taka uczciwa unijna polityka.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • tado(2016-09-20 10:00) Zgłoś naruszenie 11

    Brawo Polska!!!!

    Odpowiedz
  • brawo komisarz Bieńkowska(2016-09-20 17:40) Zgłoś naruszenie 00

    No to Bieńkowska się popisała, nareszcie mogła zrobić coś "dobrego" dla Polski.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane