Termin przedawnienia zobowiązań podatkowych nie będzie zawieszany w nieskończoność, jednoosobowi przedsiębiorcy zapłacą tylko 15 proc. PIT, stratę podatkową będzie można rozliczać nie przez 5, a przez 15 lat – tego chce Nowoczesna.
Reklama

Projekty zawierające takie rozwiązania są już w Sejmie. Jak deklarowali przedstawiciele partii mają one na celu ułatwienie życie przedsiębiorców i obniżkę kosztów funkcjonowania firm. Celem jest to, aby „ludzie mogli w Polsce więcej zarabiać, żeby nie musieli wyjeżdżać” – zapewniali posłowie.

Pierwszy z projektów to nowelizacja przepisów ordynacji podatkowej dotyczących przedawnienia. Nowoczesna chce wykreślić dzisiejszy art. 70 par. 4. Przepis mówi, że bieg terminu przedawnienia może być przerwany na skutek zastosowania środka egzekucyjnego o którym podatnik został powiadomiony. Niezależnie od tego posłowie chcą uchylić art. 70 par. 8 z którego wynika, że zobowiązania podatkowe zabezpieczone hipoteką lub zastawem skarbowym nie ulegają przedawnieniu, a po upływie 5 lat mogą być egzekwowane tylko z przedmiotu hipoteki lub zastawu. Projektodawcy chcą też, aby w przypadku wszczęcia postępowania podatkowego termin przedawnienia mógł być też zawieszany maksymalnie na trzy lata.

Drugi projekt to nowelizacja ustawy o PIT w którym posłowie chcą obniżyć stawkę „podatku liniowego” dla przedsiębiorców z 19 do 15 proc. Niezależnie od tego firmy mogłyby rozliczać stratę podatkową nie przez 5, a aż przez 15 lat. Zmieniłaby się również wartość początkowa składników majątku podlegających amortyzacji z 3,5 tys. zł do 10 tys. zł.

Ostatni projekt to nowelizacja ustawy o rachunkowości. Posłowie chcą, aby limit 1,2 mln euro pozwolił na stosowanie uproszczonej księgowości (księga przychodów i rozchodów) spółkom prawa handlowego i spółkom cywilnym. To sprawić ma, że firmy skupią się na swojej podstawowej działalności biznesowej, a nie na walce z problemami księgowymi. Dzięki zmianom w rachunkowości więcej niż obecnie spółek prawa handlowego założą też podmioty zagraniczne dla których konieczność prowadzenia księgowości w obcym języku jest niepotrzebną, dodatkową barierą – wskazują posłowie Nowoczesnej.