Przychód pasywny stanowi cała kwota otrzymana przez spółkę z tytułu realizacji obligacji, a nie tylko dyskonto – twierdzi dyrektor KIS. Negatywnie wypowiada się też w sprawie faktoringu.

Taka wykładnia może pozbawić wiele firm szansy na wybór ryczałtu od dochodów spółek, zwanego potocznie estońskim CIT. Zgodnie bowiem z art. 28j ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT spółka nie ma prawa do ryczałtu, gdy jej przychody pasywne (np. z wierzytelności, odsetek, poręczeń, gwarancji) wynoszą 50 proc. lub więcej przychodów ogółem.

Takie ograniczenie miało wykluczyć z estońskiego CIT firmy z sektora finansowego. Chodziło o to, aby tę formę opodatkowania mogły wybierać spółki zajmujące się produkcją i sprzedażą. Okazuje się jednak, że i one mogą mieć problem ze skorzystaniem z estońskiego ryczałtu.

Cała kwota

Przekonała się o tym spółka produkcyjna, która wystąpiła o interpretację indywidualną. Wyjaśniła, że poza swoją główną działalnością zajmuje się obrotem obligacjami na rynku wtórnym. Polega to na tym, że spółka kupuje od banku obligacje wyemitowane przez podmiot prywatny, a następnie czeka na ich wykup przez emitenta. W momencie wykupu otrzymuje kwotę w wysokości wartości początkowej obligacji, zwiększoną o kwotę wykupu.

Spółka liczyła na to, że do przychodów, o których mowa w art. 28j ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT, nie wlicza całej kwoty otrzymanej z tytułu wykupu obligacji przez emitenta prywatnego, a tylko dyskonto.

Innego zdania był jednak dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. W interpretacji z 10 października 2023 r. (sygn. 0111-KDIB1-2.4010.344.2023.1.ANK) zwrócił uwagę na to, że pytanie spółki dotyczy obligacji dyskontowych (zerokuponowych), a te – jak wyjaśnił – są od razu emitowane z dyskontem w stosunku do ich wartości nominalnej. Nabywca płaci więc za obligację kwotę odpowiadającą wartości nominalnej, która to wartość podlega jednorazowej spłacie w momencie wykupu obligacji i kryje wtedy w sobie skapitalizowane oprocentowanie pod postacią dyskonta (różnica pomiędzy wartością nominalną a niższą od niej ceną emisyjną). Całą tę kwotę należy traktować jako przychód pasywny – stwierdził dyrektor KIS.

Podkreślił, że w art. 28j ust. 1 pkt 2 lit. f jest mowa o przychodach ze zbycia i z realizacji praw z instrumentów finansowych, a nie o dochodach, czyli różnicy pomiędzy przychodami a kosztami.

Takie samo stanowisko zajął w interpretacji z 30 maja 2022 r. (sygn. 0111-KDIB1-3.4010.168.2022. 1.JKU).

Także faktoring

To niejedyna sytuacja, w której fiskus niekorzystnie interpretuje przepisy o przychodach pasywnych. Podobny problem jest z faktoringiem, gdy spółki sprzedają towar lub usługę kontrahentowi, po czym zbywają swoją wierzytelność (w 100 proc.) faktorowi, czyli np. bankowi, firmie faktoringowej.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uważa, że są to przychody pasywne w rozumieniu art. 28j ust. 1 pkt 2 lit. a ustawy o CIT, bo – jego zdaniem – spółka w istocie uzyskuje przychody ze sprzedaży wierzytelności, a nie ze sprzedaży towarów czy usług. Tak stwierdził m.in. w interpretacjach z 7 września 2023 r. (0111-KDWB.4010. 37.2023.2.KP) i z 29 grudnia 2022 r. (0111-KDWB. 4010. 84.2022.2.AZE).

W tej kwestii zapadły już pierwsze orzeczenia – korzystne dla spółek, ale wciąż nieprawomocne, np. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 6 lipca 2023 r. (sygn. akt III SA/Wa 627/23).©℗

OPINIA

Dyrektor KIS stosuje analogię wtedy, gdy jest to korzystne fiskalnie

Adam Giedrojć, konsultant podatkowy w kancelarii LTCA Zarzycki Niebudek Kubicz / Materiały prasowe

Stanowisko dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej wydaje się nieuzasadnione, w szczególności jeśli wziąć pod uwagę inne interpretacje, które również dotyczyły podatkowych rozliczeń związanych z obligacjami.

W interpretacji z 30 maja 2022 r. odnoszącej się do estońskiego ryczałtu dyrektor KIS wskazuje, że na potrzeby rozpoznania przychodów, o których mowa w art. 28j ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT, przychód należy rozumieć jako przychód w rozumieniu ustawy o CIT. Warto zatem przypomnieć, że wcześniej, w interpretacjach dotyczących klasycznego CIT, dyrektor KIS wskazywał, że przychód powstaje wyłącznie w wysokości dyskonta stanowiącego różnicę między wartością nominalną obligacji a wydatkami poniesionymi na ich nabycie. Tak stwierdził w interpretacjach z 29 kwietnia 2022 r. (0111-KDIB1-3.4010. 549.2021.4.JKU) i 17 lutego 2023 r. (0111-KDIB2-1.4010.712.2022.1.AR).

Ponadto w interpretacjach dotyczących ukrytych zysków sam wskazuje na podobieństwo wyemitowania obligacji do udzielenia pożyczki. Przykładem są interpretacje z 16 września 2022 r. (0111-KDIB2-1.4010.419.2022.2.MKU) i 15 lutego 2023 r. (0111-KDIB1-2.4010. 746.2022.2.MZA). Na zasadzie analogii nazywa w nich emitenta pożyczkobiorcą, a nabywcę obligacji pożyczkodawcą.

Zastosowanie podobnej analogii w kontekście art. 28j ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT prowadziłoby do uznania, że przychodem pasywnym jest tylko dyskonto, analogicznie jak odsetki przy pożyczce. Wygląda zatem na to, że dyrektor KIS stosuje analogię wyłącznie wtedy, gdy jest to korzystne fiskalnie.

Warto może zatem, aby te sprzeczności zostały rozstrzygnięte przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej bądź ministra finansów.

Podtrzymanie obecnego stanowiska przez dyrektora KIS może powodować wykluczenie spółki z estońskiego ryczałtu z końcem roku podatkowego, w którym dojdzie (zdaniem organu) do przekroczenia udziału przychodów pasywnych w przychodach ogółem na skutek wykupu obligacji przez emitenta. Dla takich spółek wiązałoby się to dodatkowo z koniecznością zapłaty podatku od przekształcenia i podatku z tytułu korekty wstępnej (jeśli te wystąpiły i nie zostały zapłacone) oraz z możliwością ponownego skorzystania z ryczałtu od dochodów spółek dopiero po upływie trzech lat podatkowych.