- Podatkowi od nieruchomości podlegają grunty rolne zajęte na działalność gospodarczą. Nie jest przy tym wykluczone, że zajęta na działalność gospodarczą będzie jedynie część gruntu rolnego. Przy czym o tym, czy grunt jest rolny, czy nie, decydują w świetle prawa zapisy w ewidencji gruntów - uważa Daniel Panek doradca podatkowy, starszy menedżer w Crido Taxand.

W artykule „Farmy fotowoltaiczne. Grunty rolne, ale podatek od nieruchomości” (DGP nr 185/2023) opisaliśmy odpowiedź wiceministra finansów na interpelację poselską nr 42802. Czy pana zdaniem od nieruchomości rolnej zajętej zarówno pod farmę fotowoltaiczną, jak i pod uprawy rolne mogą być należne oba podatki, tj. od nieruchomości (w części zajętej pod farmę) oraz rolny – od pozostałej części?

W mojej ocenie jest to nie tylko możliwe, ale w świetle przepisów – nieuniknione. Wynika z nich bowiem, że podatkowi od nieruchomości podlegają grunty rolne zajęte na działalność gospodarczą. Nie jest przy tym wykluczone, że zajęta na działalność gospodarczą będzie jedynie część gruntu rolnego. Przy czym o tym, czy grunt jest rolny, czy nie, decydują w świetle prawa zapisy w ewidencji gruntów.

W jaki zatem sposób dla celów wymiaru tego podatku należy rozgraniczyć część nieruchomości zajętą pod farmę fotowoltaiczną i pod działalność rolną? Jak wyliczyć teren niezbędny do działania farmy, co z możliwością upraw między poszczególnymi panelami, co, gdy teren ogrodzony jest znacznie większy niż pokryty przez panele słoneczne?
Daniel Panek doradca podatkowy, starszy menedżer w Crido Taxand / Materiały prasowe

Tu sprawa nie jest niestety jednoznaczna, ponieważ trudno uchwycić namacalną granicę terenu, który jest zajęty na działalność w zakresie farmy fotowoltaicznej. Stąd też sądy administracyjne – zapewne poszukując tego rodzaju granicy – coraz częściej odwołują się w ostatnim czasie do ogrodzenia terenu. Przyjmują, że zajęta na działalność gospodarczą jest ta część gruntu rolnego, która została ogrodzona na potrzeb farmy fotowoltaicznej. Oczywiście takie podejście ma swoje wady. Jedna z nich wynika choćby z tego, że na terenie ogrodzonym wciąż jest możliwe prowadzenie niektórych rodzajów działalności rolnej, np. wypasu zwierząt czy pszczelarstwa, a mimo to przy takim podejściu teren ten będzie opodatkowany podatkiem od nieruchomości. Jednocześnie, ze względów bezpieczeństwa, każda farma fotowoltaiczna powinna mieć ogrodzenie. Jest to więc w pewien sposób konkretna granica, na której można się oprzeć przy ocenie, jaka część gruntu rolnego kwalifikuje się do objęcia jej podatkiem od nieruchomości. Inwestor, wytyczając ogrodzenie, niejako sam wskazuje, jaka część gruntu jest przez niego zajęta pod realizowaną inwestycję. Oczywiście część gruntu pozostająca poza ogrodzeniem nie będzie objęta tym podatkiem.

Wspominał pan o wypasie zwierząt czy pszczelarstwie, ale czy w rzeczywistości pomiędzy panelami nie można prowadzić innej działalności rolnej, choćby pokosu traw czy uprawy warzyw, aby grunt w tej części był opodatkowany podatkiem rolnym, a nie od nieruchomości?

Tak jak już wcześniej wspominałem, w zasadzie w świetle aktualnego orzecznictwa sądów administracyjnych każdy rodzaj działalności rolnej prowadzony wewnątrz ogrodzonego terenu nie wpłynie na wysokość podatku od nieruchomości. Kluczowe będzie, jaka część terenu jest ogrodzona, ponieważ to ona jest w ostatnim czasie uznawana przez sądy za zajętą na działalność gospodarczą, a zatem objętą podatkiem od nieruchomości. ©℗

Rozmawiał Paweł Jastrzębowski