Najpierw Ministerstwo Finansów publikuje projekt objaśnień do przepisów, a potem miesiącami, a nawet latami nie zamienia go na ostateczne objaśnienia. Gdy podatnicy powołują się na zawartą w projekcie interpretację, fiskus potrafi odpowiedzieć, że nie jest ona wiążąca.

Dopiero objaśnienia ministra finansów, a nie ich projekt, są wiążące i chronią podatników.

– Jeżeli więc MF zwleka z wyjaśnieniami, podatnicy są zmuszeni czekać, aż resort opublikuje ich ostateczną wersję. W przeciwnym razie ryzykują tym, że organy zmienią zdanie – mówi Michał Rodak, doradca podatkowy w Grant Thornton.

Podatek u źródła

Przykładem objaśnień podatkowych, których podatnicy nie mogą się doczekać, są te w sprawie zasad poboru podatku u źródła. Wciąż znajdują się one na etapie projektu, chociaż od jego publikacji minęły ponad cztery lata.

Podatnicy, występując o interpretacje podatkowe, powołują się więc często na projekt. Chcą bowiem potwierdzenia, że zgodnie z zasadą „look-through”, zastosowanie zwolnienia dywidendowego (o którym mowa w art. 22 ust. 4 ustawy o CIT) jest możliwe, nawet jeśli bezpośredni udziałowiec nie spełnia definicji rzeczywistego właściciela dywidendy w rozumieniu art. 4a pkt 29 ustawy o CIT. Oznaczałoby to, że preferencja przysługuje również wtedy, gdy dywidenda jest wypłacana udziałowcowi pośredniemu (tj. spółce babce).

Tak właśnie wynika z projektu objaśnień z 19 czerwca 2019 r. Minister finansów stwierdził w nim, że w niektórych sytuacjach ostateczni odbiorcy należności, m.in. z tytułu dywidendy, mają status rzeczywistego właściciela. W związku z tym to oni, z pominięciem podmiotu pośredniczącego, mogą korzystać ze zwolnienia z podatku u źródła (patrz: ramka).

Nieoczekiwana zmiana interpretacji

Jeszcze w ubiegłym roku organ twierdził, że istnieje możliwość zastosowania podejścia look-through do weryfikacji zwolnienia wynikającego z art. 22 ust. 4 ustawy o CIT. Nie pobiera się więc podatku z uwagi na status pośredniego udziałowca, który co prawda nie jest bezpośrednim odbiorcą dywidendy, ale jest jej rzeczywistym właścicielem (interpretacja indywidualna z 14 czerwca 2022 r., sygn. akt 0111-KDIB2-1.4010.128.2022.2.AR).

Natomiast z tegorocznych interpretacji wynika już co innego, mimo że przepisy w tym zakresie się nie zmieniły. Przykładem jest najnowsza interpretacja, z 21 sierpnia 2023 r. (sygn. akt 0111-KDWB.4010.28.2023. 2.KKM). Zapisano w niej, że aby można było zastosować zwolnienie, dywidenda musi zostać wypłacona bezpośredniemu udziałowcowi.

– Niestety na interpretacjach dyrektora KIS, które nie są wiążące, sprawa się nie kończy – podkreśla Bartosz Mazur, doradca podatkowy i partner w Gekko Taxens. Dodaje, że znany mu jest z praktyki przykład odmowy zastosowania koncepcji look-through approach przez urząd skarbowy w postępowaniu o wydanie opinii o zastosowaniu zwolnienia. – W tamtej sprawie wprost wskazano, że projekt objaśnień nie stanowi źródła prawa – wyjaśnia ekspert.

Podważanie zaufania do państwa

Jak podkreśla Bartosz Mazur, oczywiście wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że projekt objaśnień podatkowych to nie objaśnienia i taki dokument nie ma formalnie mocy ochronnej. – Jednak sytuacja, gdy projekt, który od kilku lat wisi na stronie resortu i nie został w żaden sposób „unieważniony”, nagle przestaje być respektowany przez dyrektora KIS, jest nie do zaakceptowania – mówi ekspert. Jego zdaniem jest to sprzeczne z zasadą działania organów w sposób budzący do nich zaufanie.

– Projekt objaśnień to przecież nie prywatna wypowiedź urzędnika, lecz wyraz oficjalnych poglądów ministerstwa. Poglądy te mogą się zmienić, ale skutki takiej zmiany powinny się odnosić wyłącznie do przyszłości – twierdzi Bartosz Mazur.

Estoński CIT

Z podobną sytuacją, czyli zmianą podejścia organów, mimo że nie doszło do zmiany przepisów, mieliśmy do czynienia w odniesieniu do projektu objaśnień dotyczących ryczałtu od dochodów spółek. Chociaż w tym przypadku objaśnienia zostały ostatecznie wydane – po roku od opublikowania projektu.

Problem dotyczył sposobu liczenia estońskiego CIT. Przez długi czas wydawało się, że poprawny będzie model dwuetapowego obliczania obciążeń w estońskim systemie:

  • najpierw należałoby obliczać ryczałt należny od spółki (CIT), czyli tak jak na zasadach ogólnych,
  • następnie od kwoty (podstawy) pomniejszonej o ten ryczałt należałoby wyliczać PIT od dywidendy.

Tak wynikało z projektu objaśnień z 8 grudnia 2020 r. Ostatecznie jednak w objaśnieniach z 23 grudnia 2021 r. pojawił się inny sposób – podstawa naliczania ryczałtu od dochodów spółek i PIT od dywidendy ma być taka sama. Spółki powinny odliczyć bowiem zapłacony ryczałt nie od bieżącego zysku, ale za kolejny rok – ten, w którym podatek został faktycznie wpłacony do urzędu skarbowego.

Czas oczekiwania

To jednak niejedyne przykłady na to, jak długo podatnicy muszą czekać na wyjaśnienie przepisów. Podobnie było z projektem dotyczącym cen transferowych w zakresie metody cen odsprzedaży, który został upubliczniony na początku kwietnia 2022 r. Gotowe objaśnienia opublikowano w marcu br.

Również projekt rozszerzonych objaśnień dotyczących cen transferowych z 21 grudnia 2021 r., który trafił do konsultacji w styczniu 2022 r., został opublikowany dopiero w marcu br.

Według Michała Rodaka problemem jest też to, że gdy w życie wchodzą nowe przepisy, często trudne do interpretacji, resort zwleka z wydaniem objaśnień. Nawet ich projekt publikowany jest z wielomiesięcznym opóźnieniem. Przykładowo – na początku 2023 r. MF obiecywało, że jeszcze przed terminem rocznych rozliczeń CIT za 2022 r. wyda objaśnienia dotyczące ulgi na ekspansję (obowiązującej od początku 2022 r.). Tymczasem do września br. nie pojawił się nawet ich projekt.

– Nie ma natomiast w ogóle mowy o wyjaśnieniach dotyczących innych ulg obowiązujących od początku zeszłego roku, np. na robotyzację, na prototyp, na ekspansję, sponsoringowej, konsolidacyjnej. Chociaż przepisy budzą trochę wątpliwości – podkreśla ekspert. ©℗

Objaśnienia na temat beneficjentów pośrednich

Fragment projektu objaśnień podatkowych dotyczących zasad poboru podatku u źródła z 19 czerwca 2019 r.:

„Zasadne jest uznać, że podmioty pośredniczące, a więc te, które co do zasady nie spełniają definicji rzeczywistego właściciela, nie powinny korzystać z uprawnień przyznawanych przez poszczególne UPO. Niemniej jednak z przewidzianych w UPO i prawie Unii Europejskiej (tzn. dyrektywy PS i IR) mogą korzystać inwestorzy (udziałowcy) z kraju objętego tymi postanowieniami, jeżeli są oni podatnikami w stosunku do otrzymanej należności i spełniają inne warunki przewidziane dla tych uprawnień (np. w określonych sytuacjach posiadają status rzeczywistego właściciela). Rozwiązanie to odpowiada koncepcji znanej pod nazwą „look-through approach”.