Od 2016 r. Rumunia zmniejszy wysokość podstawowej stawki VAT oraz podatku od dywidend. Osobom fizycznym i prawnym zaoferuje natomiast fiskalną amnestię. Taka polityka to wyjątek w całej Unii Europejskiej.
Wszystkie te działania Bukareszt zamierza przeprowadzić pomimo krytyki Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Komisji Europejskiej. Obie te instytucje nawołują do powiększania bazy podatkowej i zwiększenia, a nie zmniejszenia wpływów fiskalnych. Ostatnia taka krytyka ze strony MFW została skierowana pod adresem Bukaresztu pod koniec października 2015 r. Padły przestrogi przed wzrostem deficytu budżetowego. Bukareszt konsekwentnie jednak ignoruje takie głosy i idzie pod „podatkowy prąd”.
Reklama
Od 1 stycznia 2016 r. w Rumunii podstawowa stawka VAT będzie niższa o 4 pkt proc. (spadek z 24 do 20 proc.). Rok później ma zostać jeszcze obniżona i wynosić tylko 19 proc. Do 9 proc. ma zostać obniżona m.in. stawka VAT na dostawę wody. Od czerwca 2015 r. taka stawka obowiązuje już przy sprzedaży żywności (co ma kosztować ponad 1,2 mld dol. rocznie).

Reklama
Od stycznia 2016 r. ma zostać zmniejszona z 16 do 5 proc. wysokość podatku od dywidend. Przez trzy lata mają być z niego zwolnieni zagraniczni inwestorzy, którzy nie byli wcześniej związani z tamtejszym rynkiem, a zainwestują więcej niż równowartość 3000 euro.
Centrolewicowy rząd Rumunii, który przeforsował te zmiany, liczy na to, że w ten sposób rozrusza tamtejszą gospodarkę. Zdaniem niektórych ekonomistów może mieć rację. Potwierdzają to rosnące co miesiąc wskaźniki dotyczące sprzedaży detalicznej (ciągną je w górę głównie wyniki sprzedaży żywności i używek). W ślad za obniżką podatku producenci żywności zmniejszyli jej ceny o nawet 18 proc. Rośnie też produkt krajowy brutto; w 2014 r. wynosił 2,8 proc., w tym zanosi się na to, że przekroczy 3 proc.
Rząd chce też skuteczniej niż do tej pory walczyć z szarą strefą. Na razie daje „marchewkę” – osoby fizyczne i prawne, które ukryły swoje dochody przed fiskusem, mogą do 31 marca 2016 r. uregulować zaległości podatkowe. W ten sposób unikną ewentualnych kar.
Bukareszt wprowadzi także wyspecjalizowany urząd skarbowy (o własnym budżecie), który ma obsługiwać największe firmy. Ma być w nim zatrudnionych aż 1000 nowych urzędników. Taki krok doradzał Rumunii Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Zdaniem Marty Szafarowskiej, partnera w MDDP, przykład Rumunii pokazuje, że obniżka stawek podatkowych w ramach dozwolonych limitów może istotnie sprzyjać pobudzeniu konsumpcji, a tym samym i zwiększeniu wpływów podatkowych. – Wreszcie, redukcja stawek VAT sama w sobie może powodować, że oszustwa podatkowe stają się mniej opłacalne. Wydaje się, że między innymi na te skutki liczą władze Rumunii – wskazuje ekspertka MDDP.