Po wprowadzeniu indywidualnego mikrorachunku, na który trzeba wpłacać niektóre podatki, takie jak PIT, CIT i VAT, szybko pojawił się problem - złego tytułowania wpłat. Jak często się to zdarza?
Nie powiedziałbym, że jest to problem marginalny, ale nie można też powiedzieć, że ma charakter powszechny. Przelewów błędnie opisanych otrzymujemy ok. 25 proc. Aby wpłaty zostały automatycznie dobrze rozksięgowane przez system, muszą być właściwie opisane. Jeżeli pojawiają się błędy, musi interweniować pracownik Krajowej Administracji Skarbowej. Warto podkreślić, że mikrorachunek to tylko ciąg liczb przyporządkowanych do danego podatnika. W praktyce wszystkie przelewy trafiają na jedno konto fiskusa.
To ile jest takich wpłat w sumie?
Zdarzają się dni, że dostajemy 2 mln wszystkich wpłat od podatników i płatników. Jak łatwo policzyć, ok. 500 tys. z nich jest błędnie opisana. To ogrom pracy dla urzędników KAS i potencjalna konieczność kontaktu podatnika lub płatnika z urzędem skarbowym.
Z czego wynika problem złego tytułowania wpłat?