Sprawa dotyczyła spółki, która przewozi m.in. towary objęte systemem monitorowania drogowego i kolejowego (SENT), w tym paliwa. Spółka podzleca część przewozów kontrahentom – faktycznym przewoźnikom. Jeden z takich transportów skontrolowali na drodze funkcjonariusze celno-skarbowi. Sprawdzili dokument SENT i stwierdzili, że zawiera on błędy. Uznali, że powinien być wpisany numer licencji wydany przewoźnikowi, który faktycznie realizował transport, a nie spółce.
Ustalenia te stały się podstawą do wszczęcia postępowania w sprawie nałożenia na spółkę kary pieniężnej za zgłoszenie danych niezgodnych ze stanem faktycznym. Naczelnik urzędu celno-skarbowego wszczął jednak to postępowanie i wydał decyzję dopiero dwa lata później.