Sąd uznał, że wydatki na szkolenia mają charakter reklamy, natomiast te, które są związane z wizytami w fabryce i muzeum, to reprezentacja mająca na celu budowanie wizerunku i prestiżu firmy.
Spytał o to autoryzowany dealer samochodowy, przekonany, że wszystkie te wydatki mają charakter promocyjno-reklamowy, a więc mogą być zaliczone do kosztów uzyskania przychodu. Uważał, że nie ma tu zastosowania art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT, który wyklucza z kosztów wydatki na reprezentację.