Chodziło o spółkę świadczącą usługi finansowe, m.in. w zakresie udzielania pożyczek. Firma planowała rozszerzenie swojej działalności. W tym celu zamierzała powołać polską spółkę kapitałową, w której miałaby 100 proc. udziałów.
Polska spółka dokonywałaby zabezpieczeń udzielanych pożyczek poprzez podpisywanie z pożyczkobiorcami umów przewłaszczenia nieruchomości zlokalizowanych w Polsce. W transakcjach luksemburską spółkę miały reprezentować osoby upoważnione lub pełnomocnicy.