Czy ulga dla klasy średniej to to samo, co kwota zmniejszająca podatek?
Nie. Kwota zmniejszająca podatek to rozwiązanie funkcjonujące od lat. Jej zastosowanie powoduje, że część dochodu jest nieopodatkowana. W tym roku jest to dochód 30 000 zł, co wynika z zastosowania rocznej kwoty zmniejszającej podatek w wysokości 5100 zł (30 000 zł x 17 proc. – 5100 zł = 0 zł). Miesięcznie kwota zmniejszająca podatek wynosi 425 zł i taką kwotę potrąca pracodawca, jeżeli pracownik złożył mu (lub dopiero złoży) oświadczenie PIT-2. Natomiast ulga dla klasy średniej to całkiem inne rozwiązanie, wprowadzone dopiero w tym roku, by zrekompensować niektórym osobom brak możliwości odliczania składki zdrowotnej od podatku. Ulga przysługuje wyłącznie: pracownikom, służbom mundurowym oraz przedsiębiorcom prowadzącym działalność gospodarczą opodatkowaną według skali podatkowej.
Czy to prawda, że ulga dla klasy średniej przysługuje tylko osobom, które mają co miesiąc przychody od 5701 zł do 11 141 zł?
Nie. Tu tkwi najczęściej popełniany błąd w myśleniu o tej preferencji. Zasadą jest, że o prawie do ulgi decyduje wielkość przychodów rocznych, a nie miesięcznych. Roczne przychody podatnika (z pracy i z działalności gospodarczej opodatkowanej według skali podatkowej) muszą wynosić co najmniej 68 412 zł i nie przekraczać 133 692 zł. Tak wynika z art. 26 ust. 4b ustawy o PIT.
Miesięczny limit przychodów służy wyłącznie potrącaniu ulgi przez pracodawcę przy obliczaniu przez niego miesięcznej zaliczki na PIT. Dlatego limit przychodów od 5701 zł do 11 141 zł jest wymieniony w art. 32 ust. 2a ustawy o PIT, który to przepis dotyczy obowiązków płatnika związanych z naliczaniem i potrącaniem zaliczki na podatek. Przepis ten mówi: „Za miesiące, w których podatnik uzyskał w tym zakładzie pracy przychody ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej i spółdzielczego stosunku pracy w wysokości wynoszącej od 5701 zł do 11 141 zł (…), płatnik pomniejsza dochód ustalony zgodnie z ust. 2, o kwotę ulgi dla pracowników, o której mowa w art. 26 ust. 1 pkt 2aa”.
To samo dotyczy podatników, którzy uzyskują przychody ze stosunku pracy z zagranicy i w związku z tym muszą sobie sami naliczyć oraz odprowadzić do urzędu skarbowego zaliczkę na podatek (art. 44 ust. 3aa ustawy o PIT).
Ostatecznie jednak w rozliczeniu rocznym o prawie do ulgi zadecyduje – powtórzmy to raz jeszcze – wysokość rocznych przychodów. Może się zdarzyć, że ktoś będzie miał przez pół roku zarobki poniżej 5701 zł brutto miesięcznie (więc za te miesiące nie będzie miał potrącanej ulgi), ale potem dostanie znaczącą podwyżkę (w tym samym zakładzie pracy lub w nowym) i ostatecznie skorzysta z preferencji, bo jego roczne przychody z pracy zmieszczą się w przedziale od 68 412 zł do 133 692 zł.

Przykład

Pracownik dostaje przez pół 2022 r. pensję brutto 5500 zł miesięcznie, więc pracodawca nie nalicza mu ulgi dla klasy średniej. Przez następne pół roku jego zarobki wynoszą 11 000 zł brutto miesięcznie, więc pracodawca potrąca ulgę (62 zł miesięcznie). W sumie pracownik zarobi rocznie 99 000 zł brutto (6 x 5500 zł + 6 x 11 000 zł), a zatem zmieszczą się w przedziale od 68 412 zł do 133 692 zł. Pracownik będzie miał zatem prawo do ulgi za 2022 r., co więcej wyniesie ona dużo więcej, niż naliczył pracodawca, więc pracownik otrzyma dodatkowy zwrot po złożeniu zeznania.
Czy to prawda, że jeśli przez 11 miesięcy 2022 r. pracodawca będzie mi potrącał ulgę dla klasy średniej, a w grudniu tego nie zrobi (bo z powodu przyznanej nagrody przekroczę miesięczny limit przychodów), to będę musiała oddać potrącone pieniądze przy zeznaniu rocznym?
Nie, nie jest to zasadą. Prawo do ulgi dla klasy średniej zależy od rocznych przychodów podatnika. Muszą się one zmieścić w przedziale od 68 412 zł do 133 692 zł. Limit przychodów miesięcznych ma znaczenie wyłącznie dla pracodawcy – wskazuje, kiedy należy potrącić ulgę przy obliczaniu miesięcznej zaliczki na PIT, a kiedy nie należy tego robić.

Przykład

Pracownik zarabia 9000 zł brutto miesięcznie i w związku z tym pracodawca potrąca mu co miesiąc ulgę dla klasy średniej. W grudniu 2022 r. pracownik dostanie nagrodę 3000 zł, co spowoduje, że jego grudniowy przychód wyniesie 12 000 zł. Za ten miesiąc pracodawca nie naliczy więc ulgi, bo przekroczony zostanie miesięczny limit 11 141 zł. W rozliczeniu rocznym pracownik zliczy swoje przychody roczne i stwierdzi, że w sumie zarobił 111 000 zł brutto. To oznacza, że za 2022 r. przysługuje mu prawo do ulgi, bo jego przychody roczne zmieszczą się w przedziale od 68 412 zł do 133 692 zł. Ale zmieni się nieznacznie wysokość ulgi. Do dopłaty w zeznaniu rocznym będzie kilkadziesiąt złotych.
Czy to prawda, co napisało Ministerstwo Finansów w przykładzie 5 komunikatu o Polskim Ładzie? MF napisało: „Pani Krystyna przebywała na zwolnieniu lekarskim. W jednym miesiącu otrzymała zarówno zasiłek chorobowy w wysokości 4000 zł oraz wynagrodzenie zasadnicze 8000 zł. Czy w tym miesiącu pani Krystynie przysługuje preferencja dla klasy średniej, skoro łączne przychody wykraczają poza limit? Odpowiedź: Tak, gdyż dla potrzeb ulgi dla klasy średniej nie uwzględnia się zasiłków pieniężnych z ubezpieczenia społecznego (stanowią one przychody z tzw. innych źródeł, a nie z pracy na etacie). Same przychody z pracy na etacie (8000 zł) mieszczą się natomiast w limicie”.
Odpowiedź na pytanie czytelnika brzmi: i tak, i nie. Prawdą jest, że w takiej sytuacji pani Krystynie przysługuje ulga w ujęciu miesięcznym. Może się jednak okazać, że po zakończeniu roku pani Krystyna będzie musiała ją zwrócić. Będzie tak, gdy w ujęciu rocznym przychody pani Krystyny przekroczą dozwolony pułap 133 692 zł.

Przykład

Pani Krystyna przebywała na zwolnieniu lekarskim. W jednym miesiącu otrzymała zarówno zasiłek chorobowy w wysokości 4000 zł, jak i wynagrodzenie zasadnicze 8000 zł. Pracodawca naliczył za ten miesiąc ulgę, bo przychody pani Krystyny z pracy zmieściły się w limicie od 5701 zł do 11 141 zł. W następnych miesiącach 2022 r. pani Krystyna już nie choruje i w związku z tym otrzymuje pełne wynagrodzenie za pracę, niepomniejszone o zasiłek przysługujący za czas choroby. Wynagrodzenie pani Krystyny w tych miesiącach wynosi 12 000 zł. Czy pani Krystyna będzie miała prawo do ulgi dla klasy średniej za 2022 r.?
Nie, ponieważ jej roczne przychody wyniosą 140 000 zł (11 x 12 000 zł + 8 000 zł). Przekroczony zostanie zatem roczny pułap 133 692 zł i pani Krystyna będzie musiała zwrócić do budżetu zastosowaną już przez pracodawcę ulgę. W efekcie, wbrew temu, co pisze MF, pani Krystynie ulga nie będzie przysługiwać.
Czy przychód z prywatnego najmu wpływa na prawo do ulgi?
Nie. O prawie do ulgi decyduje wyłącznie wysokość przychodów ze: stosunku pracy, stosunku służbowego, pracy nakładczej i spółdzielczego stosunku pracy oraz przychodów z działalności gospodarczej (pomniejszonych o koszty uzyskania przychodów, z wyłączeniem kosztów składek na ubezpieczenia społeczne). Co ważne, chodzi tu o przychody podlegające opodatkowaniu zgodnie z art. 27 ustawy o PIT, a więc według skali podatkowej. Nie należy zatem brać pod uwagę przychodów opodatkowanych liniowym 19-proc. PIT ani ryczałtem ewidencjonowanym lub kartą podatkową (przy tych przychodach ulga nie przysługuje i w ogóle nie są one uwzględniane dla celów tej preferencji).
Natomiast pracodawca przy naliczaniu ulgi bierze pod uwagę wyłącznie miesięczne przychody pracownika uzyskane w danym zakładzie pracy i to wyłącznie ze: stosunku pracy, stosunku służbowego, pracy nakładczej i spółdzielczego stosunku pracy (art. 32 ust. 2a ustawy o PIT). Pracodawca nie bierze pod uwagę zarobków pracownika w innych zakładach pracy ani jego dochodów z działalności gospodarczej.
Czy ulgę potrąca się od kwoty podatku?
Nie. Ulga jest odliczana od podstawy opodatkowania (dochodu przed opodatkowaniem). Tak wynika ze wzorów zamieszczonych w art. 26 ust. 4a ustawy o PIT i art. 32 ust. 2a ustawy o PIT. Zastosowana w tych wzorach litera A oznacza sumę przychodów podatnika podlegających opodatkowaniu zgodnie z art. 27 ustawy o PIT. To ona jest punktem wyjścia do wyliczenia ulgi.
Czy pracodawca może mnie zmusić do rezygnacji ze stosowania ulgi w trakcie roku?
Nie. O tym decyduje wyłącznie wola pracownika. Pracodawca ma obowiązek uwzględniać ulgę, chyba że pracownik złoży mu wniosek o niepomniejszanie dochodu o kwotę ulgi (art. 32 ust. 2b ustawy o PIT). W takiej sytuacji pracodawca „nie pomniejsza dochodu najpóźniej od miesiąca następującego po miesiącu, w którym otrzymał wniosek”. Nie może jednak zmusić pracownika do złożenia takiego wniosku.
Czy warto jest złożyć wniosek o rezygnację z ulgi dla klasy średniej, jeżeli spodziewam się, że moje przychody roczne z dwóch zakładów pracy przekroczą w sumie 133 692 zł?
I tak, i nie. Tak, bo pozwoli to uniknąć niedopłaty podatku po zakończeniu roku, a przy okazji zaoszczędzi wysiłku pracodawcy związanego z naliczaniem ulgi co miesiąc. Nie, bo dzięki stosowaniu ulgi kwoty do wypłaty będą wyższe, poza tym trudno czasem przewidzieć w 100 proc., jak potoczy się życie i co przyniosą kolejne miesiące roku, czy faktycznie zarobki będą się utrzymywać na wysokim poziomie. Czynnikiem zachęcającym do skorzystania z ulgi w miesiącach, za które ona przysługuje, jest także inflacja. Przy wysokiej inflacji pieniądz szybciej traci na wartości i zaoszczędzona dziś na podatku kwota może mieć całkiem inną wartość za rok. Poza tym jeśli pracownik ma prawo do innych ulg, np. ulgi na dziecko, ewentualny zwrot ulgi dla klasy średniej może „skompensować się” z innym ulgami.
Polski Ład. Logo / Dziennik Gazeta Prawna