Na razie Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma stosować jedynie rozporządzenie ministra finansów z 7 stycznia br. (Dz.U. poz. 28) w sprawie przedłużenia terminów poboru i przekazania przez niektórych płatników zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych.

Skutki rozporządzenia

W piątek minister finansów Tadeusz Kościński zapowiedział, że emeryci mogą liczyć na korzystne zmiany. „Wdrożymy rozwiązanie, dzięki któremu w efekcie Polskiego Ładu, dla osób z emeryturą do 12 800 zł brutto, obciążenie podatkiem i składką się nie zmieni. Reforma będzie dla nich neutralna” – powiedział, cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Tę zapowiedź można było zinterpretować jako chęć objęcia emerytów ulgą dla klasy średniej lub analogicznym rozwiązaniem. Na razie ta ulga jest przewidziana w Polskim Ładzie tylko dla pracowników oraz przedsiębiorców rozliczających się z PIT według skali podatkowej.

Rozszerzenie ulgi na emerytów nie wynika z wydanego w piątek przez ministra finansów rozporządzenia, o którym mówi się, że ma naprawiać Polski Ład.

Rozporządzenie w żaden sposób nie wpływa na wysokość podatku ani składki zdrowotnej (która nie jest już odliczana od podatku). Zmienia jedynie sposób, w jaki pracodawcy, zleceniodawcy, a także Zakład Ubezpieczeń Społecznych mają liczyć miesięczne zaliczki na podatek. ZUS odprowadza je od emerytur i rent.

We wczorajszym komunikacie ZUS poinformował o skutkach tego rozporządzenia. Od lutego emerytury i renty w przedziale od 4920 zł do 12 800 zł będą wypłacane już na nowych zasadach.

To oznacza, że emeryt, który otrzymuje świadczenia w wysokości od 4920 zł do 12 800 zł, dostanie więcej na rękę, bo będzie to efekt pobrania przez ZUS niższej zaliczki na podatek. Jednak wysokość tego podatku się nie zmieni. Jeśli zaliczki nie pokryją całego podatku w ujęciu rocznym, to emeryt lub rencista będzie musiał uiścić niedopłatę przy rozliczeniu rocznym.

O tym ZUS w komunikacie już nie wspomina. Cytowana prezes ZUS Gertruda Uścińska zapewnia tylko, że dla tej grupy świadczeniobiorców (4920– 12 800 zł) „wprowadzenie Polskiego Ładu jest neutralne. Nic nie stracą, emerytury i renty nie będą pomniejszane”.

Prezes Uścińska dodała ponadto, że „osoby, które już otrzymały wypłaty emerytury lub renty za styczeń, w lutym otrzymają wyrównanie”.

Kto zyska

To prawda, że Polski Ład jest korzystny dla większości emerytów, ale nie dla wszystkich.

Osoby otrzymujące emerytury i renty niższe niż 4920 zł zyskają na Polski Ładzie. ZUS przytoczył w komunikacie przykładowe wyliczenia:

  • osoby z emeryturą lub rentą w wysokości 2500 zł brutto miesięcznie dotąd otrzymywały na rękę 2088 zł. W tym roku otrzymują 2275 zł. W skali miesiąca zyskują 187 zł, a w skali roku 2244 zł;
  • minimalna renta wynosząca 1250,88 zł brutto do niedawna oznaczała 1067 zł na rękę, a obecnie wzrosła do 1138 zł. Zysk wynosi 71 zł miesięcznie, a 864 zł rocznie;
  • emerytura lub renta w wysokości 3000 zł brutto od 1 stycznia 2022 r. oznacza zysk 148 zł miesięcznie, czyli 1776 zł rocznie.

W przypadku rent i emerytur o wysokości do 4920 zł miesięcznie rozporządzenie z 7 stycznia br. w ogóle nie będzie miało zastosowania.

Kto straci

Na zmianach systemu podatkowo-składkowego stracą natomiast osoby otrzymujące świadczenia wyższe niż ok. 5000 zł. Takich konsekwencji reformy spodziewali się eksperci, a Ministerstwo Finansów nigdy ich nie ukrywało.

Dzieje się tak, ponieważ również emerytów dotyka brak możliwości odliczenia składki od podatku. To zmiana negatywna dla podatników, która obowiązuje od 1 stycznia 2022 r. Większości seniorom brak możliwości odliczenia składki zrekompensuje, nawet z nadwyżką, podniesienie kwoty wolnej od podatku. W efekcie emeryci otrzymujący do 2500 zł miesięcznie w ogóle nie zapłacą PIT, a ci z nieco wyższymi świadczeniami zapłacą podatek w niższej wysokości niż dotychczas.

Proporcje odwracają się w przypadku emerytur wynoszących ok. 5000 zł lub wyższych. Podniesienie kwoty wolnej nie wystarczy już, by zrównoważyć brak możliwości odliczenia składki zdrowotnej. Emeryci, w przeciwieństwie do pracowników, nie mogą skorzystać z ulgi dla klasy średniej, która tę niedogodność by niwelowała. Niektórzy skorzystają jeszcze z podniesienia drugiego progu podatkowego, ale nawet ten aspekt reformy może nie zrównoważyć im braku możliwości odliczenia składki zdrowotnej.

O skutkach finansowych Polskiego Ładu Ministerstwo Finansów informowało wielokrotnie. Na przykład wiceminister Jan Sarnowski w odpowiedzi z 22 grudnia 2021 r. na interpretację poselską wyliczał:

„(…) osoby pobierające świadczenie w wysokości od 2500 zł do 5000 zł zapłacą niższy podatek, niż płacą obecnie (…). Nieznacznie więcej podatku niż dziś, w kwocie nieprzekraczającej 200 zł średniomiesięcznie, zapłacą emeryci, którzy otrzymują świadczenie w kwocie od 5000 zł do 13600 zł miesięcznie. Na przykład emeryci otrzymujący świadczenie w wysokości 5200 zł (rocznie 62 400 zł) zapłacą miesięcznie o około 22 zł więcej (rocznie o 261 zł)”.

Rozporządzenie z 7 stycznia w żaden sposób nie wpływa na te wyliczenia w skali rocznej. Jeśli więc emeryt otrzymujący 5200 zł zapłaci rocznie o 261 zł więcej, to tak będzie. Rozporządzenie, na które powołuje się ZUS w komunikacie, sprawi jedynie, że emeryt nie odczuje tego w momencie pobierania comiesięcznego świadczenia, a dopiero po zakończeniu roku, gdy będzie musiał wyrównać niedobór podatku.

ZUS szacuje, że świadczenia w wysokości od 4920 zł do 12 800 zł pobiera ok. 6 proc. emerytów oraz niecałe 2 proc. rencistów.

Aktualizacja: Minister finansów Tadeusz Kościński potwierdził w poniedziałek, że samo rozporządzenie nie wpłynie na wysokość zobowiązań podatkowych emerytów. "Sprawienie, by Polski Ład był neutralny dla emerytów z wysokimi świadczeniami musi być załatwione projektem ustawy i mam nadzieję, że we wtorek trafi on do Sejmu" – zapowiedział w Polsat News i Interii.

Polski Ład. Logo / Dziennik Gazeta Prawna

Fragment komunikatu ZUS z 10 stycznia 2022 r.

W piątek minister finansów podpisał rozporządzenie zmieniające technikę poboru zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych. W tej sytuacji emeryci i renciści, których wysokość świadczenia mieści się w przedziale 4 920 zł – 12 800 zł będą mieli obliczaną zaliczkę na podatek i składkę na ubezpieczenie zdrowotne starych zasadach.

„Oznacza to, że dla tej grupy świadczeniobiorców (4 920 zł – 12 800 zł) wprowadzenie Polskiego Ładu jest neutralne. Nic nie stracą, emerytury i renty nie będą pomniejszanie. Takich osób jest zaledwie 6 proc. w przypadku emerytów i niecałe 2 proc. w przypadku rencistów, pobierających świadczenia z ZUS” – podkreśla prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS.

Zwraca uwagę, że nowa wysokość kwoty na rękę będzie obowiązywała już od lutego. „Osoby, które już otrzymały wypłaty emerytury lub renty za styczeń, w lutym otrzymają wyrównanie” – zapowiada prezes ZUS. Zaznacza, że większość emerytów skorzysta na Polskim Ładzie.