Chodziło o spółkę, która zawarła dwie umowy faktoringu pełnego (inaczej właściwego, bez regresu). Sprowadzają się one do tego, że faktor nabywa od spółki nieprzeterminowane wierzytelności za kwotę równą wartości podanej na fakturach i przejmuje ryzyko niewykonania zobowiązania, bez możliwości roszczeń regresowych względem spółki. W zamian pobiera od niej dyskonto.
Spółka chciała się upewnić, że może odliczyć kwotę dyskonta w całości od przychodów. Słowem, że nie ma tu zastosowania ograniczenie, o którym mowa w art. 15c ustawy o CIT. Przepis ten mówi o limitowaniu kosztów finansowania dłużnego.