Chodziło o dwie sprawy dotyczące spółki A prowadzącej działalność deweloperską. Tworzy ona spółki celowe, które realizują konkretne przedsięwzięcia. Sama natomiast posiada prawa ochronne na znaki towarowe.
Znaki te zostały wymyślone w latach 90., ale zarejestrowane w Urzędzie Patentowym w 2013 r. przez spółkę komandytowo-akcyjną. W tym samym roku zostały sprzedane spółce zależnej z o.o., która następnie w 2015 r. przekształciła się w spółkę akcyjną (obecnie spółka A). Zbywca w 2013 r. nie był podatnikiem CIT, a później kolejne przekształcenia nie spowodowały opodatkowania przychodu ze sprzedaży znaków.
Obecnie spółka A jako właściciel znaków udziela licencji spółkom celowym, które uiszczają opłaty licencyjne z tytułu korzystania z nich.
W 2018 r. zmieniły się przepisy podatkowe, które wprowadziły pewne wyłączenia dotyczące amortyzacji wartości niematerialnych i prawnych. Spółka A wystąpiła o interpretacje indywidualne, bo chciała uzyskać potwierdzenie, że wyłączenia te jej nie dotyczą i że nadal może ona amortyzować znaki.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał, że z trzech złożonych przez spółkę wniosków o interpretacje wynika, iż chodzi o schemat optymalizacyjny. Dlatego zwrócił się najpierw do szefa Krajowej Administracji Skarbowej o opinie, czy do sytuacji, o którą pyta spółka, może mieć zastosowanie klauzula przeciw unikaniu opodatkowania.
Szef KAS odpowiedział, że istnieje takie uzasadnione przypuszczenie. Stwierdził, że planowane i już dokonane czynności, w szczególności nabycie od spółki bezpośrednio zależnej praw ochronnych do znaków, zmiana formy prawnej wnioskodawcy, a także udzielenie licencji na korzystanie ze znaków podmiotom powiązanym mogą służyć osiągnięciu korzyści podatkowych, sprzecznych z przedmiotem i celem przepisów ustawy o CIT.
Po uzyskaniu opinii szefa KAS dyrektor KIS odmówił więc wydania interpretacji indywidualnej. Nie zgodził się z tym WSA we Wrocławiu. Uznał, że dyrektor KIS popełnił błędy, badając wniosek spółki. Po pierwsze, nie zbadał, czy korzyść podatkowa przekracza limit 100 tys. zł (obowiązywał on do końca 2018 r.). Po drugie, wziął pod uwagę informacje w sumie z trzech wniosków złożonych przez spółkę. Po trzecie, korzyść podatkowa i tak powstała przed wejściem w życie klauzuli generalnej przeciw unikaniu opodatkowania (czyli przed 15 lipca 2016 r.), a więc nie mogła mieć ona zastosowana - orzekł WSA. Zwrócił uwagę na to, że nabycie znaków towarowych przez sp. z o.o. miało miejsce w sierpniu 2013 r., a przekształcenie spółki w spółkę A w kwietniu 2015 r.
- Tym samym czynności te nie mogły być przedmiotem oceny przez organ interpretacyjny pod kątem zastosowania art. 119a ordynacji podatkowej - orzekł WSA (sygn. akt I SA/Wr 843/18 oraz I SA/Wr 836/18).
NSA zgodził się z sądem jedynie w tej ostatniej kwestii. Jak wyjaśnił sędzia Maciej Jaśniewicz, zgodnie z obecną linią orzeczniczą sądów organ nie miał obowiązku badania w sprawie interpretacyjnej, czy korzyści podatkowe przekroczyły 100 tys. zł. Ponadto, zgodnie z orzecznictwem, organy mogą badać stan faktyczny na podstawie kilku wniosków złożonych przez podatnika. Słowem, mogą posiłkować się informacjami z tych innych wniosków - stwierdził NSA i w tym zakresie uznał wyrok WSA za nieprawidłowy.
Sąd kasacyjny zgodził się natomiast z WSA, że do zdarzeń, które miały miejsce przed 15 lipca 2016 r., nie mogła mieć zastosowania klauzula generalna, nawet jeśli korzyści podatkowe wystąpiły po tej dacie. ©℗
Opinia
Miejmy nadzieję, że praworządność zatriumfuje
Tomasz Leszczewski, senior tax manager w Domański Zakrzewski Palinka / Materiały prasowe
Tematyka, w sprawie której orzekał NSA, rozpala dyskusje od 2016 r., jednak dopiero ostatnio nabrała praktycznego wymiaru wraz z intensyfikacją postępowań klauzulowych. Rozstrzygnięcie sądu stanowi niewątpliwie bardzo ważny głos w tej dyskusji. NSA potwierdził, że przepisy o klauzuli generalnej nie mogą służyć do oceny czynności sprzed 15 lipca 2016 r. Potwierdził tym samym wątpliwości Rady ds. Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania, które niestety zostały dość nieśmiało wyrażone w uchwałach nr 2/2021 i 3/2021. Czy to rozstrzygnięcie położy tamę zakusom (a nawet praktyce) administracji skarbowej, by przez pryzmat klauzuli badać czynności sprzed 15 lipca 2016 r.? Zapewne nie. Należy jednak mieć nadzieję, że pogląd wyrażony przez NSA przerodzi się w utrwaloną linię orzeczniczą, a praworządność podatkowa zatriumfuje. Kwestia ta ma bowiem wymiar praktyczny nie tylko dla 2016 r., lecz także kolejnych lat. Skutki podatkowe czynności sprzed 15 lipca 2016 r. mogą bowiem objawić się znacznie później.

orzecznictwo

Wyroki NSA z 25 listopada 2021 r., sygn. akt II FSK 669/19 oraz II FSK 670/19. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia