Chodziło o mężczyznę, który odziedziczył nieruchomość o wartości ok. 250 tys. zł od osoby zaliczanej do drugiej grupy podatkowej. Złożył zeznanie podatkowe, a naczelnik urzędu skarbowego określił mu zobowiązanie w podatku od spadków i darowizny w wysokości ponad 28 tys. zł. Podatnik wystąpił do naczelnika o rozłożenie tego zobowiązania na raty. Wyjaśnił, że prowadzi sam gospodarstwo domowe, wynajmuje mieszkanie, jego miesięczne dochody wynoszą ok. 3,8 tys. zł, a wydatki w tym samym czasie ok. 3 tys. zł. Spłaca bowiem kredyty i musi się też sam utrzymać, a na dodatek w 2019 r. leczył się w szpitalu. Zadeklarował, że może spłacać po 700 zł raty.
Naczelnik urzędu skarbowego musiał spytać o zgodę prezydenta miasta, bo choć podatek od spadków i darowizn pobiera urząd skarbowy, to jest to dochód samorządu terytorialnego. Obowiązek uzyskania zgody wynika z art. 18 ust. 2 ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1672).