Chodziło o spółkę komunalną, która uczestniczyła w programie wspierania przedsiębiorczości w województwie podlaskim. Program był dofinansowany ze środków unijnych, a pieniądze, które trafiły do spółki, były przeznaczone wyłącznie na realizację niezbędnych usług, m.in. doradczych, specjalistycznych, reklamowo-promocyjnych. Dzięki temu innowacyjni przedsiębiorcy korzystali z tych usług za darmo.
Spółka uważała, że kwota otrzymanej przez nią dotacji nie wchodzi do podstawy opodatkowania (w rozumieniu art. 29a ustawy o VAT), bo nie ma wpływu na cenę. W tym przypadku – podkreślała spółka – dofinansowanie pokrywa tylko koszty realizacji projektu, a ona sama zajmuje się jedynie obsługą i koordynacją projektu. Świadczone przez nią usługi informacyjno-promocyjne są kierowane do nieokreślonego kręgu podmiotów, a nie do konkretnego start-upu.