To dwa pierwsze wyroki sądu kasacyjnego po uchwale z 24 maja br. (sygn. akt II FPS 1/21). Poszerzony skład NSA uznał wtedy, że przychody z najmu (tak samo podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy oraz innych umów o podobnym charakterze) są zaliczane bez ograniczeń do źródła przychodów wymienionego w art. 10 ust. 1 pkt 6 ustawy o PIT (czyli właśnie z najmu), „chyba że stanowią składnik majątkowy mienia osoby fizycznej, który został przez nią wprowadzony do majątku związanego z wykonywaniem działalności gospodarczej”.
Innymi słowy, z uchwały wynikało, że to podatnik poprzez swoje czynności (w tym wprowadzenie wynajmowanej nieruchomości do ewidencji środków trwałych) decyduje, czy będzie wynajmować nieruchomość w ramach działalności gospodarczej czy poza biznesem.
Przepisy się zmieniły
Zarówno uchwała, jak i wczorajszy wyrok NSA dotyczyły stanu prawnego sprzed 1 stycznia 2021 r. Od tego roku bowiem przepisy się zmieniły. Obecnie ryczałt od przychodów ewidencjonowanych mogą płacić również podatnicy, którzy zarabiają na najmie w ramach działalności gospodarczej.
Zryczałtowany podatek wynosi – tak jak przy najmie prywatnym – 8,5 proc. przychodów i 12,5 proc. od nadwyżki ponad 100 tys. zł. W przypadku działalności gospodarczej ograniczeniem jest tylko limit przychodów uprawniający do stosowania ryczałtu, który wynosi 2 mln euro (za 2020 r. nie mógł przekroczyć 9 030 600 zł).
Wybór – najem prywatny czy firmowy – rzutuje też na rozliczenia podatkowe przy późniejszej sprzedaży wynajmowanego majątku. Przy najmie prywatnym wystarczy odczekać pięć lat od zakupu lub wybudowania nieruchomości, by móc ją zbyć już bez podatku dochodowego. Przy najmie firmowym musi upłynąć sześć lat od wycofania składnika majątku z działalności gospodarczej.
Liczył się zamiar
W sprawie rozstrzygniętej wczoraj przez NSA chodziło o małżonków, którzy nie prowadzili działalności gospodarczej. Byli właścicielami siedmiu mieszkań, z czego pięć wynajmowali. Od przychodów z najmu za 2011 r. płacili ryczałt ewidencjonowany.
Zakwestionował to naczelnik urzędu skarbowego. Stwierdził, że nie były to przychody z najmu prywatnego, tylko z działalności gospodarczej, polegającej na świadczeniu usług w zakresie najmu. Uznał więc, że małżonkowie nie mieli prawa do ryczałtu, powinni byli płacić PIT na ogólnych zasadach, według skali podatkowej. Z decyzji organu wynikało, że dochód z działalności wyniósł niemal 100 tys. zł.
Małżonkowie nie zgadzali się z tym. Podtrzymywali, że osiągali przychody z prywatnego najmu, a nie z działalności gospodarczej. Ich pełnomocnik zwrócił też uwagę na rozbieżności w orzecznictwie, które – jak podkreślił – powinny być rozstrzygnięte na korzyść podatników.
WSA w Gdańsku zgodził się z organami podatkowymi. Orzekł, że działania podjęte przez małżonków wypełniały przesłanki działalności gospodarczej, określone w art. 5a pkt 6 ustawy o PIT. Najem miał bowiem charakter profesjonalny, zarobkowy, zorganizowany i ciągły, a małżonkowie zajmowali się nim na własny rachunek i własne ryzyko, co jest typowe dla przedsiębiorców.
W ciągu trzech lat kupili bowiem cztery mieszkania i w sumie w 2011 r. posiadali łącznie siedem nieruchomości, z czego pięć wynajmowali. Sąd zwrócił ponadto uwagę na to, że wynajmowane lokale miały wysoki standard, były umeblowane i wyposażone. W niektórych przypadkach umowa obejmowała też sprzątanie. Celem była więc maksymalizacja zysku z wynajmu.
Wszystkie te okoliczności – zdaniem WSA – przemawiały za świadczeniem kompleksowych usług związanych z wynajmem, charakterystycznym dla działalności gospodarczej.
NSA uchylił wczoraj ten wyrok. Przede wszystkim był związany uchwałą siedmiu sędziów z 24 maja br.
Uzasadniając wyrok sądu kasacyjnego, sędzia Jerzy Płusa podkreślił, że zamiarem małżonków nie było prowadzenie działalności gospodarczej, tylko wynajem prywatnego majątku. Mogli więc oni płacić od przychodów z najmu ryczałt ewidencjonowany.

orzecznictwo

Wyroki NSA z 22 czerwca 2021 r., sygn. akt II FSK 2402/19 i II FSK 2403/19. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia