Reklama
Od początku lipca kasy online będą obowiązkowe dla kolejnej grupy podatników. Chodzi o kosmetyczki, fryzjerów, lekarzy, stomatologów, prawników, podatników świadczących usługi budowlane, a także siłownie i kluby fitness (jako podmioty świadczące usługi związane z działalnością obiektów służących poprawie kondycji fizycznej – wyłącznie w zakresie wstępu). Są to rodzaje działalności wskazane w art. 145b ust. 1 pkt 3 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 685; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 802).
Wyżej wymienieni podatnicy mieli wprawdzie pierwotnie ewidencjonować sprzedaż konsumentom za pomocą kas online już od 1 stycznia br., ale termin ten – o pół roku – przedłużył jednak minister finansów w rozporządzeniu z 10 czerwca 2020 r. (Dz.U. poz. 1059). Powodem była oczywiście trwająca pandemia koronawirusa. W praktyce chodzi m.in. o podatników, których obejmowały kolejne lockdowny. Jeszcze ponad miesiąc temu nie tylko kosmetyczki i fryzjerzy, lecz także siłownie i kluby fitness nie mogły przecież świadczyć swoich usług, bo zakazał tego rząd.
Teraz za kilka tygodni świadczeniodawcy ci będą musieli wymienić kasy fiskalne z elektronicznym lub papierowym zapisem kopii na urządzenia działające online. Wiążą się z tym określone czynności, jakie trzeba wykonać. Z kolei dla podmiotów, które przez dłuższy czas nie prowadziły działalności, problemem może być również konieczność poniesienia wydatków na zakup nowych urządzeń.
Można odroczyć zakup, ale zostało mało czasu
Podatnicy mogą wystąpić jednak do naczelnika urzędu skarbowego o odroczenie terminu na zakup kasy fiskalnej. Jak wskazuje Ministerstwo Finansów na swojej stronie internetowej, podatnicy, którzy się na to zdecydują, muszą złożyć wniosek, a w nim wskazać termin, w którym zakupią urządzenia. Organ rozpatrzy wniosek na podstawie art. 48 par. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1325; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 1005; dalej: ordynacja podatkowa). Muszą go uzasadnić i wskazać na ważny własny interes lub interes publiczny. Chodzi np. o brak możliwości zakupu urządzenia lub znajdowanie się w trudnej sytuacji finansowej.
Zgodnie z art. 139 par. 1 i 2 ordynacji podatkowej urząd skarbowy ma na załatwienie wniosku miesiąc od dnia rozpoczęcia postępowania. Co istotne, jego decyzja jest uznaniowa. A więc urząd może się zgodzić na późniejszy zakup kasy lub nie.
Ponadto, skoro urząd ma miesiąc, a do 1 lipca zostały już tylko nieco ponad dwa tygodnie, to może się okazać, że w praktyce podatnik będzie musiał kupić kasę, zanim dostanie decyzję.
Czynności do wykonania
Jeśli przedsiębiorcy nie będą próbować odroczyć wykonania obowiązku, to po pierwsze muszą kupić odpowiednie urządzenie fiskalne, które będzie przekazywać dane do Centralnego Repozytorium Kas, nadzorowanego przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Warto przy tej okazji pamiętać o uldze na zakup kasy. Przypomnijmy, że wynosi ona 90 proc. ceny zakupu urządzenia (bez podatku), ale nie więcej niż 700 zł. Innymi słowy, taką kwotę wydaną na zakup można odliczyć. Dotyczy to zarówno czynnych podatników VAT, jak i zwolnionych z podatku, ale sprzedających towary i usługi konsumentom. Czynni podatnicy rozliczają ulgę w deklaracji VAT, czyli w praktyce w części deklaracyjnej pliku JPK_V7. Podatnicy zwolnieni muszą natomiast złożyć wniosek do właściwego urzędu skarbowego. Szczegóły zawarte są w rozporządzeniu ministra finansów z 29 kwietnia 2019 r. w sprawie odliczania lub zwrotu kwot wydanych na zakup kas rejestrujących oraz zwrotu tych kwot przez podatnika (Dz.U. poz. 820).
WAŻNE O odroczenie terminu na zakup kasy należy wystąpić z uzasadnionym wnioskiem do naczelnika urzędu skarbowego. We wniosku konieczne jest wskazanie terminu, w którym nastąpi zakup kasy.
Jeśli podatnik ma już urządzenie, to musi podpisać umowę z uprawnionym serwisantem, a także zapewnić stałe łącze z internetem. Następnie można przystąpić do instalacji kasy. Procedurę określa rozporządzenie ministra finansów z 29 kwietnia 2019 r. w sprawie kas rejestrujących (Dz.U. poz. 816; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 732). Warto zwrócić uwagę na jego par. 13. Wynika z niego, że przed rozpoczęciem prowadzenia ewidencji przy użyciu kas online podatnik, przy pomocy serwisanta, musi dokonać fiskalizacji, zapewniając połączenie umożliwiające przesyłanie danych między kasą a Centralnym Repozytorium Kas.
Nowości w raportowaniu sprzedaży
Podatnicy muszą również pamiętać o zmianach w raportowaniu sprzedaży fiskalnej w JPK_V7, które przewiduje projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu danych zawartych w deklaracjach podatkowych i w ewidencji VAT. One również powinny wejść w życie 1 lipca. Chodzi o obowiązek wyodrębniania ze zbiorczych raportów okresowych tzw. faktur uproszczonych, czyli paragonów z NIP do kwoty 450 zł. Karolina Walczak, główna księgowa i koordynator Grup Księgowych w Szwak i Spółka, przypomina, że obecnie przepisy dopuszczają niewykazywanie paragonów z NIP do kwoty 450 zł odrębnie, pod warunkiem że raport zbiorczy je uwzględnia.
Zdaniem Karoliny Walczak po zmianach po raz kolejny wzrośnie pracochłonność wynikająca z liczby obowiązków związanych z raportowaniem JPK_V7. – Wciąż wiele podmiotów nie osiągnęło odpowiedniej integracji kas fiskalnych z systemami księgowymi. To oznacza, że faktury uproszczone będą musiały być odejmowane od raportów zbiorczych i wprowadzane ręcznie lub księgowi we własnym zakresie będą tworzyć algorytmy, które pozwolą wyodrębnić faktury uproszczone z raportów i w ten sposób zaimportować je do programów księgowych, z których ostatecznie generowane są pliki JPK – tłumaczy ekspertka. Dodaje, że zmiany były zapowiadane jako uproszczenia dla podatników, ale biura księgowe ponownie zderzają się z sytuacją, gdy programy księgowe i sprzedażowe pod względem technicznym nie są przygotowane do nowych wymogów ministerstwa, a obowiązki będzie trzeba wypełnić.
Kajetan Kubicz, adwokat w LTCA, zwraca też uwagę, że czasu na podpisanie rozporządzenia przez ministra jest niezwykle mało. – Podatnicy kolejny raz pozostawieni są więc w stanie niepewności co do ostatecznej formy przepisów i daty ich wejścia w życie (projekt zakłada 1 lipca) – mówi Kubicz.
Kłopoty z dostępnością
Eksperci zwracają jednak uwagę, że w praktyce może być problem z zakupem kas online. Kajetan Kubicz, adwokat w LTCA, tłumaczy, że 1 maja br. utraciło moc rozporządzenie ministra przedsiębiorczości i technologii z 28 maja 2018 r. w sprawie kryteriów i warunków technicznych, którym muszą odpowiadać kasy rejestrujące (Dz.U. poz. 1206), określające wymagania techniczne dla kas online. Ministerstwo Finansów nie ukończyło jeszcze prac legislacyjnych nad nowym rozporządzeniem. Rozpoczęły się one wprawdzie w styczniu, ale dopiero od maja trwa procedura notyfikacji przez Komisję Europejską. – Ministerstwo nie zdążyło przygotować nowego projektu, choć miało na to ponad dwa lata – zwraca uwagę Karolina Walczak, główna księgowa i koordynator Grup Księgowych w Szwak i Spółka.
Brak nowych potwierdzeń utrudni dostawy
Resort finansów wskazał co prawda w komunikacie na swojej stronie internetowej, że brak rozporządzenia nie oznacza utraty mocy potwierdzenia prezesa Głównego Urzędu Miar o spełnieniu określonych funkcji i wymagań technicznych kasy (niezbędnych dla kas wprowadzonych do obrotu). Karolina Walczak zwraca jednak uwagę, że ministerstwo tłumaczy się tym, iż brak technicznych przepisów nie ma wpływu na termin wymiany kas na kasy online, a podatnicy, których dotyczy obowiązek, mogą nabyć urządzenia mające ważne potwierdzenia o spełnieniu kryteriów i warunków technicznych. – Dotyczy to jednak już wydanych potwierdzeń. A co z tymi, których procedura wydawania potwierdzeń została wszczęta, lecz nie jest zakończona? Wydaje się, że postępowania będą przedłużane do czasu zakończenia procesu legislacyjnego – przewiduje Kajetan Kubicz.
– Dopóki nie zostaną wydane nowe przepisy, dopóty nie będą też wydawane nowe potwierdzenia – zgadza się Karolina Walczak. Jej zdaniem brak rozporządzenia bardziej utrudni pracę i płynność dostawcom nowych urządzeń, ponieważ bez potwierdzeń nie będą mogli oferować sprzedaży nowych kas. W konsekwencji, jeśliby zabrakło na rynku kas online, to problem mieliby podatnicy, którzy od 1 lipca muszą na nich ewidencjonować sprzedaż.