opinia

Zmiany mogą przełożyć się na większą represyjność fiskusa
Tomasz Rolewicz, associate partner i doradca podatkowy w EY
Można nawet zrozumieć ideę, która przez twórców jest przedstawiana jako stojąca za najnowszą nowelizacją kodeksu karnego skarbowego, ale nie wszystkie argumenty resortu finansów mnie przekonują. Intrygująco brzmi zwłaszcza teza, że wyższe mandaty będą korzystne dla sprawców wykroczeń.
Oczywiście prawdą jest, że szara strefa także – bądź przede wszystkim – w branżach akcyzowych jest ogromna, a urzędnicy powinni mieć odpowiednie uprawnienia i kompetencje do realnej walki z oszustwami. Ale czy zmiany powinny się ograniczać wyłącznie do podwyżek kar? Dlaczego brak w nowych przepisach pewnego hamulca bezpieczeństwa, który np. wskazałby, że tak znaczna podwyżka wysokości nakładanych przez urzędników mandatów dotyczy określonych przestępstw, np. przywoływanego przez przedstawiciela MF przemytu. Bez takiego zastrzeżenia realne obawy mogą mieć wszyscy podatnicy. I jesteśmy skazani na zapewnienia typu „uczciwi nie mają się czego obawiać”, a z tym w praktyce bywa różnie.
Karalne będzie też samo przygotowanie do produkcji nielegalnych wyrobów, co pozwoli fiskusowi skuteczniej zwalczać nielegalne fabryki papierosów.
Zmiany takie przewiduje nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym i niektórych innych ustaw z 30 marca br. (Dz.U. poz. 694), która jutro wchodzi w życie. Zmiany dotyczą m.in. kodeksu karnego skarbowego, co – jak ma nadzieję resort finansów – pozwoli skuteczniej ścigać oszustów działających w szarej strefie. Problemem jest przede wszystkim nielegalny obrót wyrobami akcyzowymi.
Większe kary
Najgłośniejszą nowością jest nowelizacja art. 48 par. 2 k.k.s. Obecnie wynika z niego, że urzędnicy fiskusa mogą nałożyć mandat karny maksymalnie w wysokości dwukrotności minimalnego wynagrodzenia (w 2021 r. jest to 5,6 tys. zł). Zmieni się to już jutro, a maksymalna wysokość mandatu wzrośnie do pięciokrotności minimalnego wynagrodzenia (14 tys. zł).
Wprawdzie plany takiej podwyżki resort finansów ujawnił jeszcze kilka lat temu, ale największe kontrowersje wzbudziły one dopiero, gdy nowe przepisy trafiły do parlamentu.
Na zarzuty o zbytnią represyjność odpowiadał w wywiadzie dla DGP Jakub Nagórski, zastępca dyrektora departamentu zwalczania przestępczości ekonomicznej w Ministerstwie Finansów (DGP 40/2021 „Wyższe mandaty to broń na większych przemytników”). Zapewniał wtedy, że nowe przepisy mają uderzyć nie tyle w sprawców najmniejszych wykroczeń skarbowych, ile w przemytników wyrobów akcyzowych.
– Wyższe mandaty będą korzystne także dla sprawców takich wykroczeń – przekonywał Jakub Nagórski. Zwracał uwagę, że w ten sposób więcej spraw będzie mogło zostać załatwionych szybko i sprawnie bez konieczności kierowania sprawy do sądu i prowadzenia długotrwałego postępowania. Innymi słowy, przemytnik będzie wolał zapłacić 14 tys. zł, niż prowadzić dłuższy i kosztowniejszy dla wszystkich stron spór sądowy.
Wicedyrektor MF uspokajał, że urzędnicy KAS będą rozpatrywać wszelkie okoliczności faktyczne przed nałożeniem kary, a niesłusznie ukarany może nie przyjąć mandatu i skierować sprawę do sądu. W jego opinii nie chodzi więc o zapełnienie państwowej skarbonki, lecz o walkę z przemytnikami. Argumenty te nie przekonują jednak ekspertów (patrz opinia).
Przemyt i nielegalna sprzedaż
Kolejne zmiany mają uderzyć zarówno w przemytników, jak i w producentów oraz sprzedawców wyrobów akcyzowych nieoznaczonych banderolą (nielegalnych). Ze znowelizowanego art. 63 i dodanego do przepisów art. 63a k.k.s. będzie wynikać, że za przemyt i sprzedaż takich produktów będzie grozić nawet pięć lat pozbawienia wolności (dziś maksymalnie dwa).
W przypadku sprzedaży kara to absolutna nowość, bo obecnie sprzedawca może odpowiadać wyłącznie za uchylanie się od opodatkowania.
Pięć lat więzienia będzie grozić także paserom nielegalnych towarów akcyzowych. Nowością jest przy tym zagrożenie karne np. dla paserów wyrobów tytoniowych i spirytusowych wyprodukowanych w Polsce w szarej strefie.
Fiskus będzie mógł też karać osoby, które podejmują „czynności zmierzające bezpośrednio do nabycia wyrobów akcyzowych stanowiących przedmiot czynu zabronionego”, i to nawet jeśli osoby te nie mają takiej świadomości, ale powinny były przypuszczać, że planują nabyć nielegalny towar (nowy art. 65 par. 2a i par. 2b k.k.s.). W pierwszym przypadku (świadomym) grozić będzie grzywna w wysokości do 360 stawek dziennych, a w drugim do 240 stawek dziennych.
Po co dodawany jest nowy przepis, tłumaczył Jakub Nagórski w wywiadzie dla DGP. Chodzi o „ściganie nabywców wyrobów akcyzowych, którzy kupują je poprzez internet, a wyroby te są im dostarczane w przesyłkach przez firmy świadczące usługi pocztowe bądź kurierskie”.
Ochrona banderoli
Nowym czynem zabronionym od maja br. będzie też paserstwo banderoli bądź upoważnienia do ich odbioru (dodawany art. 67a k.k.s.). Grozić będzie za to nawet pięć lat więzienia, grzywna do 720 stawek dziennych bądź obie kary łącznie.
Do pięciu lat pozbawienia wolności (obecnie do dwóch) grozić będzie też za sprzedaż podrobionych banderoli. Jak tłumaczył Jakub Nagórski: – Zdarzają się sytuacje, w których podrobione znaki akcyzy są nanoszone na produkty z szarej strefy, a nabywca, widząc papierosy oznaczone banderolą, może nawet nie podejrzewać, że kupuje towar nielegalny. Rozprowadzanie nielegalnych znaków akcyzy musi więc być ścigane.
Produkcja i przygotowanie do niej
Kolejną zmianą będzie karalność samego przygotowania do produkcji nielegalnych wyrobów akcyzowych (nowy art. 69 par. 1a k.k.s.). Chodzi o sytuację, gdy urzędnicy Krajowej Administracji Skarbowej wykryli np. nielegalną fabrykę papierosów, ale nie została jeszcze w niej uruchomiona produkcja. Już od jutra zarówno nielegalna produkcja, jak i samo przygotowanie do niej może oznaczać pięć lat pozbawienia wolności.
Niezależnie od tego nowelizacja pozwoli na sądowe orzeczenie przepadku przedmiotów odebranych nieumyślnym paserom akcyzowym i niszczenie wyrobów tytoniowych, suszu tytoniowego, płynu do papierosów elektronicznych i wyrobów nowatorskich oraz urządzeń i maszyn do ich produkcji lub pakowania.
Etap legislacyjny
Wchodzi w życie 1 maja