Przy ocenie efektywności (pracowitości) urzędy skarbowe mogły otrzymać maksymalnie 140 pkt.
Można było uzyskać:
  • 30 pkt za przeciętny czas, jaki minął od wszczęcia postępowania podatkowego do dnia doręczenia decyzji podatkowej (rubryka a),
  • 50 pkt za szybkość wszczętych egzekucji (rubryka b),
  • 50 pkt za procent kontroli pozytywnych (rubryka c).
Urzędy mogły uzyskać punkty (maksymalnie 10), jeżeli na jednego pracownika w danej grupie (małe US, średnie, duże i wyspecjalizowane) przypadało do obsługi najwięcej podatników (rubryka d). Urząd, którego pracownicy mieli najmniej pracy (mają do obsługi najmniej podatników), nie otrzymał punktów, pozostałe zaś otrzymywały punkty proporcjonalnie aż do 10.
Z kolei urząd, który w swojej grupie najszybciej wszczynał postępowanie podatkowe, dostał 30 pkt. Pozostałe otrzymały proporcjonalną liczbę punktów, przy czym za wyniki co najmniej dwukrotnie gorsze od średniej w ogóle nie przyznawaliśmy punktów.
Analogicznie ocenialiśmy szybkość wszczętych egzekucji. Wskaźnik ten rozumiemy jako średni czas, jaki upłynął od momentu, w którym można było podjąć działania windykacyjne, do daty wystawienia upomnienia lub tytułu wykonawczego.
Jeżeli chodzi o kontrole pozytywne, decydował stosunek liczby kontroli, w których stwierdzono naruszenie przepisów podatkowych, do ogólnej liczby kontroli. Organ, który w danej grupie miał wynik najbardziej zbliżony do 100 proc., otrzymał najwięcej punktów – 50. Najgorszy nie dostał żadnego punktu, a pozostałe urzędy proporcjonalną ich liczbę.
Podobną metodologię, jak przy kontrolach pozytywnych, przyjęliśmy przy ocenie efektywności izb administracji skarbowych. Tu decydowało jedno kryterium – średni czas, w jakim rozpatrywane były odwołania od decyzji urzędów skarbowych. Liczyliśmy go od momentu, gdy odwołanie wpłynęło do urzędu skarbowego, do dnia wydania rozstrzygnięcia przez izbę skarbową. Organ, w którym trwało to najkrócej, dostawał maksymalną liczbę 40 pkt, najgorszy 0 pkt.
Dziennik Gazeta Prawna
Dziennik Gazeta Prawna