Chodziło o małżonków, którzy mieszkali w Niemczech. Po śmierci męża tamtejszy sąd rejonowy wydał postanowienie o nabyciu spadku przez żonę. Miało to miejsce jeszcze w 2016 r. Po otrzymaniu tego postanowienia wdowa od razu złożyła wniosek do polskiego sądu rejonowego o wydanie postanowienia o nabyciu przez nią spadku.
Uważała, że powinien je wydać polski sąd, bo przedmiotem spadku była nieruchomość położona w Polsce, a postanowienie sądu niemieckiego nie było europejskim aktem poświadczenia dziedziczenia.