Ministerstwo Finansów sięgnie do kieszeni najbogatszych piłkarzy czy siatkarzy, jeżeli spróbują uniknąć podatku, korzystając ze sztucznych struktur. Resort pracuje nad stosownymi przepisami

Chodzi o klauzulę przeciwko obejściu prawa, która pojawi się w ordynacji podatkowej. Ma być stosowana od 2016 r. Dzięki temu ministerstwo może uniemożliwić sportowcom wykorzystywanie jednego z najpopularniejszych schematów optymalizacji podatkowej.

Jak wyjaśnia Marcin Kolmas, doradca podatkowy w Grupie Gumułka, chodzi o sytuację, w której najlepsi sportowcy przenoszą prawa do swojego wizerunku na spółki założone w krajach o przyjaźniejszym systemie podatkowym i w ten sposób przekazują tam swoje dochody. Wtedy też kwoty, które np. piłkarz wysyła za granicę z tytułu należności licencyjnych, podlegają w Polsce daninie u źródła w wysokości 20 proc. od przychodu. Taką stawkę można jednak znacząco obniżyć dzięki wykorzystaniu umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, jaką nasz kraj podpisał z państwem, gdzie siedzibę ma spółka. Warunkiem jest, aby podmiot ten przedstawił swój certyfikat rezydencji.