Jeśli współwłaściciele odpowiedzialni solidarnie za podatek od nieruchomości w sumie zapłacą za dużo, to ten, który zrobił to najszybciej, ma najmniejsze możliwości na odzyskanie pieniędzy.
Przekonała się o tym współwłaścicielka drogi, która otrzymała decyzję o podatku od nieruchomości za 2014 r. z pełną kwotą zobowiązania. Taką samą decyzję otrzymało kilkudziesięciu pozostałych współwłaścicieli. Aby zapłacić podatek tylko za siebie, trzeba go odpowiednio – do swojego udziału – wyliczyć. Ponieważ akurat w tym wypadku danina nie była wysoka (kilkadziesiąt złotych), podatniczka z powodu przeoczenia wpłaciła cały podatek wynikający z decyzji. Chciałaby odzyskać to, co nadpłaciła, albo przynajmniej żeby gmina zaliczyła jej nadwyżkę na poczet przyszłych należności. To jednak nie takie proste.

Nadpłata nie u każdego