Przedsiębiorcy płacą samorządom za takie obiekty duże pieniądze. Dlatego chcą nowych, precyzyjnych przepisów. Resort administracji nie potrafi pogodzić obu stron i nie planuje zmian.
Problemy z opodatkowaniem budowli chciało rozwiązać Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. W najnowszej wersji projektu (z 15 kwietnia 2014 r.) ustawy nowelizującej ustawę o samorządzie gminnym wycofało jednak propozycję powiązania definicji budowli z klasyfikacją środków trwałych. To zła wiadomość zarówno dla gmin, jak i przedsiębiorców. Od lat gminne organy podatkowe spierają się bowiem z podatnikami o to, czy dany obiekt jest budowlą i podlega opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. Sprawa jest tym trudniejsza, że w grę wchodzą ogromne pieniądze. Podatek jest ustalany od wartości budowli. W efekcie przedsiębiorstwa co miesiąc przelewają na konta urzędów gmin miliony złotych daniny. Samorządy nie chcą stracić tych dochodów.
Spory dotyczą m.in. kabli i światłowodów położonych w kanalizacji, wyrobisk górniczych, budowli w budynkach czy farm wiatrowych (wiatraków). Sądy administracyjne wydają różne rozstrzygnięcia, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację firm i gmin.