Chodziło o przedsiębiorcę, któremu urząd skarbowy naliczył VAT za 2009 r. z tytułu usługi delegowania osób do opieki nad starszymi osobami w Niemczech. Mężczyzna odwołał się od tej decyzji. Twierdził, że wysyłając do zagranicznych kontrahentów wybrane przez siebie osoby, świadczył usługę ochrony zdrowia i opieki społecznej. W 2009 r. była ona wolna od daniny na podstawie poz. 9 załącznika nr 4 do ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.). Od 2011 r. został on wykreślony, a podobne do przywołanego przepisy znalazły się w art. 43 ust. 1 ustawy (pkt 18–19a dla opieki zdrowotnej oraz pkt 22–23 dla pomocy społecznej i opieki nad niepełnosprawnymi).

Mężczyzna przekonywał także, że pojęcie usługi oddelegowania osób zostało stworzone dla potrzeb miejsca wykonywania świadczenia. Według niego urząd powinien każdorazowo w takich sytuacjach analizować, jaką usługę podatnik świadczy i stosować właściwą dla niej stawkę VAT.

Nie przekonał izby skarbowej. W jej ocenie świadczył opodatkowane usługi związane z zatrudnieniem, a nie zwolnione z VAT zdrowotne. Izba uzasadniła, że przedsiębiorca na podstawie umów z zagranicznymi kontrahentami ma tylko wybrać właściwe osoby i skierować je do pracy w Niemczech. Nie jest zaś odpowiedzialny za efekt ich działań.

Organ powołał się na nieobowiązujący już art. 27 ust. 4 pkt 5 ustawy o VAT (dziś podobne regulacje zawierają art. 28b i 28c). Zgodnie z nim usługi podlegały opodatkowaniu w Polsce, jeśli były – tak jak w tym przypadku – świadczone dla niebędących podatnikami osób fizycznych z innych krajów UE. Niemiecki fiskus pobrałby natomiast podatek, gdyby odbiorcami usług byli podatnicy VAT.

Stanowisko fiskusa w pełni podzieliły zarówno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, jak i – po rozpatrzeniu skargi kasacyjnej – NSA.

Wyrok jest prawomocny.

ORZECZNICTWO: Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 listopada 2013 r., sygn. akt I FSK 1695/12.