Przepisy przewidują karę pieniężną zarówno dla organizatora, jak i dla zwycięzcy nielegalnej loterii - mówi Weronika Achramowicz, radca prawnym, kancelaria Baker & McKenzie.
Dla przedsiębiorców realizujących projekty marketingowe w formie różnych konkursów i zabaw na czas, np. przez internet, pojawiła się nadzieja, że sądy będą im przyznawały rację w sporach ze Służbą Celną. Na czym polega problem?
Przedsiębiorca, który organizuje w formie konkursu projekt marketingowy mający na celu reklamowanie jego produktów, zwykle uważa, że w jego akcji chodzi o rywalizację – pod względem sprawności czy wiedzy – a nie loterię. Innego zdania są jednak minister finansów i podlegająca mu Służba Celna, realizująca zadania wynikające z ustawy o grach hazardowych. W efekcie wiele takich przedsięwzięć marketingowych zostaje uznanych za grę losową. Przykładowo nawet proste konkursy SMS-owe typu: kto pierwszy prześle prawidłową odpowiedź na zadane pytanie, ten wygrywa, zwykle kwalifikowane są jako loterie audioteksowe. Uzasadniając taki punkt widzenia, organy te wskazują, że skoro uczestnik nie wie, kiedy jego SMS – spośród wielu wysłanych równocześnie – zostanie odebrany przez organizatora, to o wygranej decyduje przypadek, a nie wiedza uczestnika.