Jako przykład usług ciągłych mogą posłużyć usługi polegające na przyjmowaniu, przemieszczaniu i doręczaniu przesyłek. Taką klasyfikację potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z 2 lipca 2013 r. (sygn. akt I FSK 1235/12), podkreślając przy tym, że tego rodzaju usługi stanowią świadczenie złożone, obejmujące, poza wcześniej wymienionymi, również dodatkowe elementy, takie jak zwrotne doręczenie przesyłek rejestrowanych. W tym samym dniu NSA wydał inny wyrok wskazujący na cechy, jakimi powinna się charakteryzować usługa o charakterze ciągłym (sygn. akt I FSK 1228/12). Podkreślił, że takie usługi obejmują czynności polegające na stałym, powtarzalnym i trwałym zachowaniu strony zobowiązanej do ich świadczenia. I odwrotnie, możliwość wyodrębnienia z usługi czynności, które wykonywane są każdorazowo na zlecenie (np. wykonywanie usług transportowych) przekreśla ciągły charakter świadczenia. Sąd zgodził się w konsekwencji ze stanowiskiem, że wykonanie w ciągu miesiąca kilkakrotnie tej samej usługi nie przesądza jeszcze o tym, że mamy do czynienia ze sprzedażą o charakterze ciągłym.

Z przytoczonych wyroków wynika dla podatników obowiązek każdorazowej skrupulatnej oceny wykonywanych przez nich świadczeń. Brak wskazanych przez NSA cech przesądzających o przymiocie ciągłości skutkuje brakiem możliwości wystawienia jednej faktury, obejmującej miesięczny okres świadczenia w terminie 7 dni po jego zakończeniu. Możliwe jest wprawdzie wciąż wystawienie takiej zbiorczej faktury, niemniej musi do tego dojść ostatniego dnia danego miesiąca. W tym jednak wypadku obowiązek podatkowy powinien zostać rozpoznany o miesiąc wcześniej niż w pierwszym.

Warto zatem zweryfikować obecnie stosowane podejście do klasyfikacji własnych usług. Kwestia będzie bardziej paląca od 2014 r., kiedy to zmiany w ustawie o VAT sprawią, że fakturowanie przestanie mieć znaczenie, a decydować będzie data wykonania świadczenia.

Tomasz Wagner, doradca podatkowy, dział doradztwa podatkowego EY