Nie wystarczy, że przedsiębiorca zna zapisy odpowiedniej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Powinien znać wszystkie jej wersje językowe.
Umowy międzynarodowe o unikaniu podwójnego opodatkowania zawierane są w dwóch (np. polsko-niemiecka) albo w trzech wersjach językowych (np. polsko-chorwacka), gdzie trzecim językiem najczęściej jest angielski. W pierwszym przypadku opatrzone są zapisem, że oba teksty mają taką samą moc, a w drugim – że wszystkie wersje są autentyczne, ale to postanowienia jednej z nich (zazwyczaj angielskiej) są rozstrzygające.
Rozbieżności w tłumaczeniach wcale nie są rzadkością. Dla polskich przedsiębiorców – trzymających się w dobrej wierze polskiej wersji, gdy inna została wskazana jako rozstrzygająca – oznacza to kłopoty z fiskusem.