Spółka wykonuje usługi remontowo-modernizacyjne w budynkach mieszkalnych. Opodatkowuje je 8-proc. stawką podatku od towarów i usług. Jest ona właściwa m.in. do remontu i modernizacji obiektów budowlanych lub ich części objętych społecznym programem mieszkaniowym. Zalicza się do nich mieszkania, których powierzchnia użytkowa nie przekracza 150 mkw.

Spółka musi więc określić, jaką wielkość ma remontowany lokal. Przyjmuje powierzchnię użytkową określoną w jednym z dokumentów: akcie notarialnym, kserokopii dokumentacji budowlanej, oświadczeniu klienta albo przydziale ze spółdzielni. Stosuje dane z tego dokumentu, który jest w konkretnym przypadku dostępny. Spór dotyczył tego, czy powierzchnia użytkowa musi wynikać z urzędowego aktu, a także jaką jej definicję prawną należy przyjąć.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zgodził się ze spółką, że ustawa o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.) nie określa rodzaju dokumentu, z którego ma wynikać powierzchnia lokalu zaliczanego do społecznego programu mieszkaniowego. Może to być każdy dokument, w tym również oświadczenie klienta. Spółce wolno też stosować dowolną definicję powierzchni użytkowej określoną w jakichkolwiek przepisach, czyli np. ustawie o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.) czy też w normach budowlanych.

Wyrok jest nieprawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Warszawie z 19 czerwca 2013 r., sygn. akt III SA/Wa 125/13.