Obie polskie ustawy o podatkach dochodowych zawierają wymóg posiadania przez płatnika certyfikatu rezydencji podatkowej zagranicznego podatnika w przypadku dokonywania wypłaty dywidend, odsetek lub należności licencyjnych i stosowania zwolnienia podatkowego albo obniżonej stawki zryczałtowanego podatku pobieranego u źródła. Certyfikat taki musi być wydany przez właściwe zagraniczne organy podatkowe i musi potwierdzać status zagranicznego podatnika jako podlegającego opodatkowaniu podatkiem dochodowym – odpowiednio od osób fizycznych albo osób prawnych – w danym państwie.

W przypadku otrzymywania dochodów ze źródeł zagranicznych prawo podatkowe nie wymaga wprost posiadania przez podatnika certyfikatu rezydencji podatkowej zagranicznego podmiotu dokonującego wypłaty na rzecz polskiego rezydenta podatkowego. Ale co w sytuacji, gdy polski podatnik otrzymuje z zagranicy dochód, który zgodnie z umową o unikaniu podwójnego opodatkowania będzie zwolniony z opodatkowania w Polsce – np. w postaci wynagrodzenia z tytułu pełnienia funkcji członka zarządu zagranicznej spółki? Podstawowym dokumentem potwierdzającym uprawnienie podatnika do zwolnienia podatkowego na podstawie danej umowy powinien być właśnie wspomniany certyfikat rezydencji podatkowej zagranicznego podmiotu dokonującego wypłaty. W niektórych sytuacjach podatnicy wykorzystują w tym celu potwierdzenie rejestracji spółki w danej jurysdykcji. Wydaje się, że nie jest to prawidłowe, gdyż uprawnienie podatnika do skorzystania z danej umowy podatkowej może wynikać jedynie z certyfikatu rezydencji podatkowej. Tylko taki dokument potwierdza siedzibę spółki w danym państwie – dla celów podatkowych. Podobne stanowisko zajął ostatnio dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w indywidualnej interpretacji z 25 kwietnia br. – sygn. IPPB 2/415-65/13-4/EL.