Firmy planujące lub realizujące działania promocyjne powinny uważniej przyglądać się wydatkom przeznaczanym na ten cel. Koszty bannerów reklamowych, flag czy wydruku zaproszeń mogą zostać uznane przez fiskusa jako działania reprezentacyjne, a nie marketingowe. To z kolei ma negatywne konsekwencje administracyjne, a przede wszystkim finansowe. Ostateczna interpretacja zależy od urzędów skarbowych i nie zawsze jest korzystna dla przedsiębiorców.

Wątpliwości, co do uznania niektórych wydatków na działania reklamowe, jako kosztów uzyskania przychodu, ma wielu przedsiębiorców. Często wydają oni duże kwoty w celu zwiększenia rozpoznawalności swoich firm czy promowanych marek. Problemy zaczynają się wtedy, gdy wydatki na marketing zostaną zakwalifikowane jako koszty reprezentacji i w rezultacie nie będzie można ich uznać za koszty uzyskania przychodu przedsiębiorstwa. Tak było w przypadku jednej z firm, która zorganizowała uroczyste otwarcie swojego nowego zakładu produkcyjnego. Do kosztów związanych z eventem zaliczono m.in. catering, obsługę techniczną, bannery (elementy wystroju), flagi, wydruk zaproszeń i wynagrodzenie specjalnie wynajętego fotografa. Przedsiębiorca będąc przekonanym, że takie medialne wydarzenie służy promocji jego firmy i jej produktów, określił wydatki związane z organizacją imprezy, jako koszty uzyskania przychodu. Niestety fiskus nie podzielił tego zdania. Nie pomogło nawet orzecznictwo Sądów Administracyjnych w podobnych sprawach, na które powołał się podatnik.

Wykładnie językowa najważniejsza, ale czy zawsze?