Wina podatnika

Zdaniem Tomasza Rolewicza, starszego menedżera, lidera zespołu postępowań podatkowych w PwC, wyrok sądu zezwalający na dobrowolne poddanie się odpowiedzialności jest niebezpieczny dla spółki nie tylko w aspekcie podatkowym, bo stanowi swoisty prejudykat, czyli rozstrzygnięcie sprawy.

– Może oznaczać nałożenie na spółkę dodatkowej kary o charakterze finansowym, nawet do 5 mln zł (nie więcej niż 3 proc. przychodów) za to, że w ramach spółki doszło do popełnienia przestępstwa skarbowego, co potwierdza dobrowolne poddanie się odpowiedzialności przez prezesa czy członka zarządu spółki. Pozwala na to ustawa z 28 października 2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (Dz.U. nr 197, poz. 1661 z późn. zm.) – podkreśla Tomasz Rolewicz.

Jak mówi, oprócz tej kary finansowej mogą być stosowane również inne, dotkliwe dla spółki środki karne, takie jak: zakaz reklamy, podanie wyroku do publicznej wiadomości, zakaz ubiegania się o zamówienia publiczne, zakaz korzystania ze wsparcia ze środków publicznych, zakaz korzystania z pomocy organizacji międzynarodowych, których Polska jest członkiem, oraz zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Mogą być one stosowane na okres od roku do pięciu lat.

Zaskarżanie spraw

Zdaniem mec. Małgorzaty Sobońskiej, niektóre sprawy podatników, rozsądzone przez sądy administracyjne, kwalifikują się do zaskarżenia do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Doszło w nich bowiem do naruszenia prawa ochrony własności prywatnej poprzez nieprawidłowe obciążenie podatnika podatkiem (protokół 1 dodatkowy do europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności), w wyniku niekompletnego przeprowadzenia postępowania podatkowego.

Postępowanie podatkowe czy kontrola podatkowa podporządkowane są ściśle określonym zasadom, mającym na celu zapewnienie rzetelności obliczonej przez organy kwocie zobowiązania podatkowego. Jedna z nich zakłada czynny udział strony i możliwość przedstawiania dowodów na każdym etapie postępowania.

– Ograniczenie postępowania dowodowego tylko do włączenia do niego materiału zgromadzonego w postępowaniu karnym skarbowym, prowadzonym, co do zasady, bez udziału strony, niweczy w ogromnym stopniu zasadę zapewnienia czynnego udziału strony w postępowaniu podatkowym. Takie podejście do sprawy stawia pod znakiem zapytania rzetelność wyliczonej zaległości podatkowej – podkreśla mec. Małgorzata Sobońska.

Według niej ustawodawca stworzył mechanizm, który pozwala w sposób rzetelny uwzględniać wzajemne zależności pomiędzy wynikiem postępowania karnego skarbowego i podatkowego. Jest nim wprowadzony do kodeksu karnego skarbowego w 2010 r. art. 114a. Przepis ten umożliwia finansowym organom ścigania zawieszenie postępowania karnego skarbowego do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy podatkowej.

Sądy mogą stosować środki karne na okres od roku do pięciu lat

– Logiczną kolejnością zdarzeń jest ustalenie w pierwszej kolejności, czy wystąpił czyn niedozwolony (uszczuplenie lub narażenie na uszczuplenie należności Skarbu Państwa), a dopiero potem ustalenie, kto go popełnił i czy zrobił to umyślnie – mówi mec. Małgorzata Sobońska.

Pytanie, co z tego, że ten mechanizm jest w przepisach, skoro urzędnicy tylko niekiedy chcą go stosować.