Krótszy o połowę termin zwrotu VAT naliczonego byłby dobrą wiadomością dla przedsiębiorców, ale zmiana może uszczuplić budżet.
Skrócenie 60-dniowego terminu zwrotu VAT to postulat zgłaszany wielokrotnie w ciągu ostatnich lat. Dotychczasowe inicjatywy nie doczekały się realizacji ze względu na negatywne stanowisko Ministerstwa Finansów. Resort argumentuje, że poza bezpośrednimi skutkami budżetowymi taka zmiana mogłaby wywołać negatywne skutki pośrednie wynikające ze zwiększenia prób wyłudzenia VAT. Chodzi o to, że aparat skarbowy w odniesieniu do wszystkich podatników występujących o zwrot miałby krótszy termin na zweryfikowanie zasadności zwrotu żądanych kwot (por. odpowiedź MF na interpelację poselską nr 413/12). Teraz pomysł powraca w projekcie założeń tzw. trzeciej ustawy deregulacyjnej, autorstwa Ministerstwa Gospodarki, które proponuje skrócenie podstawowego terminu zwrotu o połowę, tj. do 30 dni.
Tomasz Michalik, doradca podatkowy, partner w MDDP, przyznaje, że skrócenie terminu zwrotu z 60 do 30 dni byłoby poważnym problemem dla Skarbu Państwa, natomiast dyrektywa VAT nie stwarza w tej mierze żadnych przeszkód.