Sytuacja budżetowa na Mazowszu jest wyjątkowo trudna. Marek Miesztalski, skarbnik województwa, wyjaśnia, że budżet na 2012 rok trzeba zmniejszyć o 20 proc. To aż 550 mln zł z 3,6 mld zł. Powodem są niedobory wpływów budżetowych.

– Dochody województwa w tym roku będą mniejsze o ok. 250 mln zł, a przychody o 365 mln zł, czyli w sumie zabraknie ponad 600 mln zł po stronie wpływów – mówi Marek Miesztalski.

Główną przyczyną jest nieudana prywatyzacja Kolei Mazowieckich, spółki należącej do samorządu, która miała być zrealizowana w tym roku. Rezygnacja z prywatyzacji zmusiła województwo do wprowadzenia surowego programu oszczędnościowego.

Kolejnym powodem jest to, że samorządy konstruowały swoje budżety na podstawie starych danych przekazanych w październiku zeszłego roku przez Ministerstwo Finansów. W grudniu resort przedstawił jednak zmieniony budżet państwa z zupełnie innymi wskaźnikami niż te, które musiały wziąć pod uwagę samorządy przy sporządzaniu własnych planów finansowych.

Mazowsze musiało skorygować wzrost wpływów z podatku dochodowego od osób prawnych. Początkowo resort finansów podawał, że wzrost wyniesie 19 proc. Potem stwierdził jednak, że będzie to tylko 4,5 proc. W większości jednostek, nie tylko na Mazowszu, budżety trzeba więc skorygować.

– Decyzja w sprawie zmiany uchwały budżetowej na 2012 rok zostanie podjęta z chwilą otrzymania informacji o ostatecznych wielkościach przyjętych w ustawie budżetowej na 2012 rok – przyznaje Karol Kieliszek z biura prasowego kancelarii prezydenta miasta Lublin.

Niewielkie zmiany w bud żetach miast są wprowadzane na bieżąco.

Marcin Masłowski, zastępca rzecznika prezydenta Łodzi, przyznaje, że budżet jest zmieniany w sposób ciągły, niemal na każdej sesji rady miejskiej i podczas większości kolegiów.

Powodów do modyfikacji jest wiele. Budżety są w dużym stopniu uzależnione od wysokości dotacji i subwencji, które przekazuje jednostkom resort finansów. Trzeba je też modyfikować, gdy zmienia się kwota wpływów podatkowych. Stabilności finansowej nie sprzyja również ogólna trudna sytuacja gospodarcza w kraju, trudności w prognozowaniu dochodów oraz niepewność wynikająca ze zmian prawnych, które przygotowuje resort finansów. Chodzi o tzw. regułę wydatkową, która może zostać wprowadzona w trakcie roku.

Jak przyznaje Marcin Masłowski, jednostki będą musiały zmienić budżety również po ustaleniu organizacji roku szkolnego 2012/2013 oraz po analizie wykonania budżetu za I półrocze 2012 roku.