Zmian w janosikowym domagają się najbogatsze samorządy, takie jak Mazowsze, Warszawa i część innych dużych miast.

Ostatnio zmianom zaproponowanym w obywatelskim projekcie nowelizacji ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego sprzeciwił się Związek Miast Polskich (ZMP), który skupia 294 miasta.

Zwraca uwagę, że przyjęcie systemu rozdziału środków z janosikowego w drodze konkursów ofert to pomysł całkowicie wypaczający system wyrównawczy.

Autorzy projektu obywatelskiego uzasadniali tę propozycję faktem, że obecnie środki z janosikowego można przeznaczyć na finansowanie zadań bieżących, a więc np. funkcjonowanie urzędu gminy lub wynagrodzenia pracowników.

Środki te, zdaniem autorów, powinny być inwestowane.

– Projekt obywatelski jest nie do przyjęcia, ponieważ zabiera pieniądze bogatym i nie daje ich biednym.

Janosikowe, jak sama nazwa wskazuje, ma obciąć kominy i wypełnić niedobory – tłumaczy stanowisko ZMP Andrzej Porawski, dyrektor biura związku.

Dodaje, że system wyrównawczy musi być w 100 proc. zobiektywizowany. A z projektu wynika, że potrzebny jest podmiot, który będzie dzielił pieniądze.

– Propozycja obywatelska nie ma więc nic wspólnego z wyrównywaniem różnic – stwierdza Andrzej Porawski.

9 mld zł wyniosły dochody samorządów z subwencji wyrównawczej w 2010 r.

Związek Miast Polskich zwraca też uwagę, że taki system będzie podatny na subiektywne odczucia przyznających środki, a nawet naciski. Autorzy projektu nie policzyli również, jaki będzie wpływ tych zmian na wszystkie jednostki.

Związek przypomina, że zgodnie z art. 9 ust. 5 Europejskiej Karty Samorządu Lokalnego ochrona społeczności lokalnych, finansowo słabszych, wymaga zastosowania procedur wyrównawczych lub działań równoważących, mających na celu korygowanie skutków nierównego podziału potencjalnych źródeł dochodów, a także wydatków, jakie te społeczności ponoszą.

Dziś posłowie komisji finansów publicznych mają zdecydować o powołaniu specjalnej podkomisji do rozpatrzenia projektów zmian w janosikowym.