Urzędnicy skarbowi znaleźli świetny sposób, jak szybko i skutecznie sprawdzić wykorzystanie służbowych samochodów przez pracowników. Chodzi o ustalenie, czy taki pojazd służy zatrudnionemu do celów prywatnych.
Mechanizm jest prosty: pracownik fiskusa przychodzi na kontrolę do firmy. Pyta szefa, czy zatrudnione osoby jeżdżą firmowymi autami. Gdy odpowiedź jest twierdząca, urzędnik pyta, czy ten sam pracownik może używać pojazdu również prywatnie. Tu zazwyczaj pada odpowiedź, że nie.
Ale przecież urzędnik nie może, ot tak, po prostu uwierzyć przedsiębiorcy. Stosuje więc fortel. Przychodzi do siedziby spółki tuż przed zamknięciem. Skrupulatnie liczy samochody na parkingu. Gdy któregoś brakuje, prosi o listę pracowników, którzy nie zdążyli dotrzeć do firmy.