Tylko 1 procent z nas płaci podatek według stawki 32 proc. Reszcie dzięki ulgom i wspólnym rozliczeniom udaje się obniżyć dochód i uciec w 18 proc. Gdyby zlikwidować ulgi, można by wprowadzić podatek liniowy bez straty dla budżetu.
Niemal 99 proc. podatników PIT zapłaciło za ubiegły rok podatek według stawki 18 proc. Tak więc przynajmniej od dwóch lat mamy w Polsce podatek liniowy. Poza psychologicznymi nie ma dziś żadnych innych powodów, by utrzymywać w Polsce dwustopniowy PIT (ze stawkami 18 i 32 proc.).
Bez szkody dla podatników i budżetu państwa można już dziś wprowadzić podatek liniowy ze stawką 18, a nawet 17 proc. Wymagałoby to co prawda rezygnacji z ulg podatkowych, ale uprościłoby rozliczenia. Większość z nas nie musiałaby w ogóle składać zeznań podatkowych. Dziś coraz więcej podatników rozlicza się samodzielnie tylko po to, by korzystając z ulg, uciec przed gilotyną wyższej stawki podatku.